W dzisiejszym Poranku Radia TOK FM Jacek Sasin zapewniał, że Prawo i Sprawiedliwość zawsze było zwolennikiem obywatelskiej aktywności i podkreślało zawsze, że "obywateli trzeba słuchać".

- Nigdy nie posuwaliśmy się i nie będziemy się posuwać do tego, żeby obywatelom odmawiać prawa wyrażania swojej opinii w referendach ani zniechęcać do tego, żeby w nich uczestniczyli - mówił poseł PiS.

Sasin przywołał referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, gdy jej macierzysta partia namawiała, aby w referendum nie brać udziału.

Na pytanie, czy wobec tego odbędzie się referendum w sprawie przyłączenia okolicznych gmin do Warszawy Jacek Sasin, prawdopodobny kandydat PiS na fotel prezydenta stolicy zapewnił, że "nie wyobraża sobie, by miało być inaczej". Dodał, że wprowadzanie zmian na siłę wbrew woli obywateli nie ma sensu "patrząc nawet z punktu widzenia nas jako władzy i jej interesu, czyli akceptacji społeczeństwa".

W ostatnią niedzielę referendum ws. przyłączenia do Warszawy odbyło się w Legionowie. Frekwencja wyniosła 46,72, a przeciwko idei metropolii wypowiedziało się 94,27 proc. głosujących.

Referendum w Warszawie miało się odbyć również 26 marca, ale zablokował je wojewoda mazowiecki.

Sam Jacek Sasin warszawskie referendum nazwał "bezsensownym i idiotycznym".

Cała ta histeryczna reakcja opozycji ws. projektu ustawy metropolitalnej to próba zatuszowania faktu, że urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz brali udział w przestępczym procederze - mówił tuż po ogłoszeniu decyzji Rady Warszawy o przeprowadzeniu referendum ws. przyłączenia do stolicy sąsiadujących z nią 33 gmin.

Więcej - TOK FM