Niemiecki "Die Welt" napisał ostatnio, że "Polska gra nienawiścią przeciwko Niemcom". W tym kontekście dziennik wspomniał o plakatach wzywających Niemcy do wypłacenia Polsce reparacji za II wojnę światową oraz słowa wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o budowie Czwartej Rzeszy. O komentarz do artykułu poproszony w radiowej Jedynce został poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. - W Polsce mamy prawo do pewnej wrażliwości oceny naszych relacji polsko-niemieckich. Widzimy, że strona niemiecka w sposób bardzo, powiedziałbym, ostry, poczyna sobie z wrażliwością polską, dlatego że jeśli chodzi o problematykę II wojny światowej to wiemy, że do dnia dzisiejszego sprawy nie zostały uregulowane, do dnia dzisiejszego obywatele polscy nie dostali zadośćuczynienia, jak również państwo polskie nie dostało zadośćuczynienia od Niemiec za II wojnę światową - powiedział polityk.

- Obywatele polscy mają prawo być oburzeni na obłudną postawę Niemiec, niemieckich polityków, którzy uważają, że słowa "przepraszam, prosimy o wybaczenie" wystarczą, ażeby tę problematykę uregulować. To nie jest prawda. Polska, Polacy mają prawo do uregulowania, mają prawo do sprawiedliwości, a nie tylko do słów o wybaczeniu, a nie tylko słów "przepraszam" ze strony Niemców - dodał Mularczyk.

Czytaj więcej

Ponad 40 proc. Polaków uważa, że Polska powinna domagać się reparacji od Niemiec

Poseł przekonywał, że "są to sprawy, które wymagają uregulowania w relacjach polsko-niemieckich". - Myślę, że dopóki, dopóty nie będą uregulowane, musimy mieć świadomość, że Niemcy nie traktują Polski w sposób poważny i partnerski i to jest myślę taki cenzus tego, jak Niemcy nas traktują i państwo niemieckie nas traktuje - stwierdził.

- Jeśli polski rząd komunikuje Niemcom nasze oczekiwania w bardzo ważnych obszarach relacji polsko-niemieckich, nie ma z tej strony odpowiedzi, natomiast widzimy ataki ze strony mediów niemieckich, to dla mnie jest oczywiste, że w dużej mierze te media nie działają z własnej woli, ale są że tak powiem takimi działaniami, na które rząd niemiecki daje zielone światło - powiedział Arkadiusz Mularczyk.

W poprzedniej kadencji poseł był przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce Od Niemiec Za Szkody Wyrządzone W Trakcie II Wojny Światowej. W piątek został zapytany, czy decyzja o wystąpieniu o reparacje jest blisko.

Czytaj więcej

Kontrowersyjne plakaty. Niemcy apelowały do polskich władz o zaprzestanie kampanii

- Myślę, że tak. Sprawa reparacji jest zaprezentowana premierowi Morawieckiemu, również prezes Kaczyński z tym tematem jest obeznany - odparł. - Jeśli chodzi o oszacowanie strat, jesteśmy na samym finiszu - oświadczył Mularczyk. Zastrzegł, że "to decyzja polityczna, która wynika z oceny uwarunkowań geopolitycznych i relacji polsko-niemieckich".

Polityk przekazał, że podczas grudniowej wizyty kanclerza Olafa Scholza oczekiwania Polski zostały przedstawione Niemcom. - Strona niemiecka ma świadomość tego problemu. Jestem przekonany głęboko, że w ciągu tej kadencji Sejmu sprawa zostanie postawiona czy też położona na stole negocjacyjnym - powiedział.

Pytany o wysokość kwoty ewentualnych reparacji poseł prosił "o cierpliwość". Dodał, że kwota "zostanie zaprezentowana z chwilą publikacji raportu przez najwyższe władze państwowe". - Na dzień dzisiejszy nie chciałbym tą kwotą epatować, proszę o cierpliwość. W odpowiednim czasie kwota będzie zaprezentowana - mówił Mularczyk.