Po raz 17. Kreml zorganizował imprezę nazywaną „doroczną konferencją prasową prezydenta". „Wraz ze starzeniem się tradycyjne publiczne występy stają się ważne jako dowód, że on jest jeszcze w formie" – stwierdził dziennikarz Oleg Kaszin.
Trwała 4 godziny i 8 minut, ale była krótsza niż dwie ostatnie, nie mówiąc już o rekordowych w 2008 i 2012 roku (ponad 4,5 godziny). Dziennikarzy uczestniczących w niej dobierała administracja prezydenta i nie wpuściła tegorocznego laureata Pokojowej Nagrody Nobla, szefa „Nowej Gaziety" Dmitrija Muratowa.