- Łukaszenko jest uzurpatorem, który prześladuje naród białoruski. Cichanouska wyraźnie powiedziała, że musimy trzymać ostrą linię wobec Białorusi, że konieczne są sankcje - relacjonowała przebieg debaty w Parlamencie Europejskim europosłanka Polski 2050.

- Ci bohaterscy Białorusini, którzy dziś w ogromnej części są w więzieniach, oni dzielnie walczyli o wartości, o które nam wszystkim chodzi: wolność, demokracja, prawa człowieka i nie szachrowanie w wyborach - mówiła Thun.

Czytaj więcej

Łukaszenka jak wirus. Cichanouska apeluje o walkę z białoruskim reżimem

A czy Parlament Europejski nie mógł pozwolić na to, by polski premier również wystąpił w trakcie debaty? - Zasadne jest pytanie, czy chcemy uprawiać politykę europejską, czy międzyrządową. Czy chcemy, aby występowali przedstawiciele państw członkowskich, czy przedstawiciele UE, tzn. w imieniu nas wszystkich: i Litwinów, i Łotyszy, i Polaków, i Francuzów, i Niemców. Prezydencja występuje w imieniu nas wszystkich - wtedy nikt nie jest pominięty - tłumaczyła europosłanka.

- Pan premier zapewniał, że sami sobie damy radę i nie robił nic, dopóki nie ruszyły się w zdecydowany sposób inne kraje członkowskie - stwierdziła też Thun, która ubolewała, że z Władimirem Putinem i Aleksandrem Łukaszenką zaczęli kontaktować się przywódcy państw członkowskich - Niemiec i Francji - a nie przedstawiciele UE.

Pan premier zapewniał, że sami sobie damy radę i nie robił nic, dopóki nie ruszyły się w zdecydowany sposób inne kraje członkowskie

Róża Thun, europosłanka Polski 2050

Na uwagę, że Merkel i Macron prowadzili rozmowy ws. kryzysu na polskiej granicy ponad naszymi głowami, Thun odpowiedziała: - Z kim Angela Merkel powinna rozmawiać w Polsce, jeśli oni (rząd - red.) cały czas mówili, że nie chcą żadnej pomocy, nie chcieli pomocy instytucji europejskich, takich jak Frontex.

- To jest sprawa całej Unii Europejskiej - dodała Thun mówiąc o kryzysie na granicach Białorusi z państwami UE.