Ben Wallace ma podkreślić, że brytyjska armia ma bardziej skupić się na kwalifikacjach żołnierzy niż na masowym charakterze sił zbrojnych - podaje Sky News. Brytyjskie siły zbrojne mają polegać bardziej na automatyzacji i wsparciu komputerów, oraz na wyższych kwalifikacjach żołnierzy i żołnierek, ze szczególnym naciskiem na specjalistów.

W ramach brytyjskich wojsk lądowych ma powstać nowy, liczący 1 000 żołnierzy pułk komandosów, który będzie w stanie wykonywać operacje specjalne, we współpracy z brytyjskimi partnerami w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Europie Zachodniej.

82 tys.

Tylu żołnierzy liczą obecnie brytyjskie wojska lądowe

To m.in. w związku z utworzeniem tego pułku pierwotnie zakładana redukcja liczebności wojsk lądowych została zmniejszona o 500 żołnierzy - tylu ilu wchodzi w skład dwóch batalionów komandosów.

Źródło w brytyjskim resorcie obrony, z którym rozmawiało Sky News podkreśla, iż Wallace mówił wcześniej, że "rozmiar wojsk lądowych nie może być liczbą wziętą z powietrza, ale wynikającą z ambicji i zagrożeń".

Czytaj więcej

Ben Wallace i Mariusz Błaszczak
Media na Wyspach: Ok. 100 brytyjskich żołnierzy pojawi się na granicy Polski

Według pierwotnych planów, ogłoszonych w marcu, brytyjskie wojska lądowe miały do 2025 roku zostać zmniejszone do 72,5 tys. żołnierzy. Ostatecznie redukcja obejmie ok. 9 tysięcy żołnierzy.

Obecnie wojska lądowe Wielkiej Brytanii liczą na papierze 82 tysiące żołnierzy, ale realnie obsadzonych jest ok. 76 tysięcy stanowisk.