Unia Europejska oskarża Białoruś o celowe zachęcanie migrantów do przedostawania się przez białoruskie terytorium do Polski, Litwy i Łotwy. Władze w Mińsku chcą w ten sposób wywrzeć presję na wspólnotę.

Białoruś wielokrotnie temu zaprzeczała, ale prezydent Aleksander Łukaszenko powiedział, że jego kraj nie będzie już zatrzymywał migrantów z powodu nałożonych sankcji.

Czytaj więcej

MON: Białoruscy żołnierze zagrozili otwarciem ognia

Polska, Litwa i Łotwa rozstawiły na granicy z Białorusią drut kolczasty, aby powstrzymać migrantów. W zeszłym tygodniu Litwa rozpoczęła stawianie pierwszych odcinków stalowego ogrodzenia o wysokości 3,4 metra, zwieńczonego drutem żyletkowym.

- Prawdopodobnie nie da się zbudować całkowicie niemożliwej do przejścia przeszkody, więc myślę, że i tę barierę można pokonać, ale zajęłoby to dużo czasu, a my bylibyśmy w stanie zareagować - powiedział szef litewskiej straży granicznej Virgilijus Raugale.

Litwa przeznaczyła 152 mln euro na budowę 500 km muru do września przyszłego roku. Oprócz muru, w ochronie granic ma pomóc nowy system monitoringu.