Horała skomentował nałożenie na Polskę przez TSUE kary w wysokości miliona euro dziennie. Taka decyzja Trybunału to efekt niezastosowania się Polski do wyroku TSUE nakazującego zawieszenie przez Polskę krajowych przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co wstrzymałoby działanie tej instytucji.

- To kolejny krok do uzurpowania sobie prawa ze strony instytucji europejskich do przyjmowania kompetencji, które nie zostały im przyznane w traktatach, w tym wypadku ze strony TSUE. Pamiętajmy, że instytucje europejskie nie mogą sobie same wymyślać i przydzielać kompetencji. Krótko mówiąc: ten wyrok nie obowiązuje - stwierdził polityk.

Wiceminister odniósł się również do sporu pomiędzy Czechami i Polską ws. działania polskiej kopalni węgla w Turowie.

- Parę razy już doszło do porozumienia pomiędzy stroną polską i stroną czeską, tylko potem Czesi wycofywali się tych ustaleń. Przypisujemy to kalendarzowi politycznemu w Czechach i wyborom. Zakończenie tego sporu jest racjonalne i przyniesie korzyści również stornie czeskiej - przekonywał gość Polskiego Radia.

Wsparcie w budowie zapory się nam po prostu należy

Horała był następnie pytany, czy UE powinna wspomóc Polskę finansowo w budowie zapory na granicy polsko-białoruskie. Jak deklarują rządzący, taka zapora ma powstać do końca przyszłego roku.

- UE powinna w tym partycypować (budowie zapory na granicy polsko-białoruskiej - red.) bo jest to jej zewnętrzna granica. Oczywiście to nie jest tak, że sobie z tym nie poradzimy, ale takie wsparcie się nam po prostu należy. Czy je dostaniemy? Przyszłość pokaże, bo instytucje unijne podejmują różne decyzje, o których jeszcze kilka lat temu by się nikomu nie śniło - ocenił poseł.

Czytaj więcej

Rodzina Massini - ojciec Muhammad, matka Alaa i ich dwoje dzieci - w pobliżu granicy niedaleko miejs
„Dzieci były głodne, chore i zmarznięte, ale kazano nam wracać do Syrii”. Reportaż AFP z granicy