Reklama

Wiceminister sprawiedliwości: Sprawa przeciw Niemcom ma na celu pokazanie hipokryzji

- Wytoczenie sprawy przeciwko Niemcom ma na celu pokazanie hipokryzji tych, którzy nas atakują, samemu mając najbardziej upolityczniony w Europie system powoływania sędziów - powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł z Solidarnej Polski.

Publikacja: 27.10.2021 17:35

Wiceminister sprawiedliwości: Sprawa przeciw Niemcom ma na celu pokazanie hipokryzji

Foto: mat.pras.

qm

Zbigniew Ziobro zwrócił się do Rady Ministrów o wszczęcie procedury wobec Niemiec z artykułu 259 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Na konferencji prasowej podał, że na podstawie tego przepisu Czechy pozwały Polskę do TSUE za działanie kopalni w Turowie. Ziobro chce ustanowienie środka tymczasowego oraz kary w wysokości 40 milionów euro dziennie.

Art. 259 TFUE umożliwia każdemu państwu członkowskiemu wniesienie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE w przypadku uznania, że inny członek UE uchybił jednemu ze zobowiązań traktatowych.

- To w Niemczech w procesie nominacji sędziów do odpowiednika Sądu Najwyższego decydującą rolę mają politycy. Skieruję do Rady Ministrów wniosek o rozważenie podjęcia procedury prawnej pozwania Niemiec przed TSUE za naruszenie traktatów UE przez upolitycznienie sądownictwa - zapowiedział minister sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Resort Zbigniewa Ziobry chce pozwać Niemcy do TSUE

Wiceminister Marcin Warchoł przyznał we wtorek w Radiu Maryja, że „wytoczenie sprawy przeciwko Niemcom ma na celu pokazanie hipokryzji tych, którzy nas atakują, samemu mając najbardziej upolityczniony w Europie system powoływania sędziów”. - Z jednej strony chodzi o równość wszystkich obywateli, a z drugiej o równość wobec traktatów. Podtrzymujemy stanowisko, że nie można stosować podwójnych standardów. Nie możemy pozwolić na to, żeby suwerenność naszego kraju została naruszona, a nasi obywatele byli traktowani w UE jako obywatele drugiej kategorii. Zasada równości jest elementarna. TSUE ma okazję wykazać, że stosuje takie same standardy - przekonywał.

Reklama
Reklama

Warchoł mówił słuchaczom rozgłośni o. Rydzyka, że „mamy do czynienia z próbą destabilizacji ustroju poprzez narzucanie nam zasad sprzecznych z polską konstytucją”. - Niemiecki Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że niemiecka konstytucja jest ponad prawem unijnym. Z kolei Polsce wmawia się, że unijne prawo jest ponad naszym, czyli wedle ich narracji mamy taką hierarchię aktów prawnych, że niemieckie prawo jest ważniejsze od unijnego, a unijne od polskiego. Tak być nie może - powiedział, choć część prawników zwraca uwagę, że wyrok polskiego TK nie jest podobny do wyroków sądów konstytucyjnych innych państw członkowskich w sprawach relacji między prawem krajowym a prawem unijnym. Np. prof. Stanisław Biernat i prof. Ewa Łętowska zwrócili uwagę m.in., że „w żadnym z państw poza Polską nie została ogólnie zakwestionowana zasada pierwszeństwa prawa unijnego wobec prawa krajowego”, a „wyroki sądów w innych państwach dotyczyły ściśle określonych spornych zagadnień, jakie pojawiły się przy interpretacji krajowych konstytucji i prawa unijnego, głównie w poszczególnych dziedzinach prawa materialnego”.

- To gra przeciwko polskiej racji stanu - uznał jednak Warchoł. - Jeżeli dochodzi do ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy, to na takich samych zasadach instytucje unijne powinny zająć się najbardziej upolitycznionym systemem. Wniosek jest konieczny. Nie możemy ciągle udowadniać, że jesteśmy wielbłądem. Musimy przejść do kontrofensywy - przekonywał polityk Solidarnej Polski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama