W czwartek w Sejmie szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski chciał, by posłowie odśpiewali "Odę do radości".

- Nie zejdę (z mównicy - red.) dopóki pani nie pozwoli odsłuchać hymnu Unii Europejskiej - powiedział do prowadzącej obrady marszałek Elżbiety Witek.

- Gdyby Maria Konopnicka pisała "Rotę" dzisiaj, to pewnie brzmiałaby ona tak: Nie rzucim Unii skąd nasz ród, praw kobiet ani mowy. Polskie my córy, polski lud, Rzepichy szczep piastowy. Nie damy, by nas zgnębił wróg! Tak nam dopomóż Tusk, tak nam dopomóż Lempart! - mówiła z kolei posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira.

- Uważam, że happeningi są czasem ciekawe, ale niekoniecznie na sali sejmowej - tak w Polsat News zachowanie Gawkowskiego skomentował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - To już zupełnie rozstroiło debatę - dodał.

Nasz wniosek o samorozwiązanie Sejmu nie tylko z powodów politycznych, ale z estetycznych jest już chyba bardzo potrzebny.

Władysław Kosiniak-Kamysz

Polityk odniósł się też do wystąpienia Klaudii Jachiry.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Mówimy "nie" dla centralizacji brukselskiej

- Ciężko to w ogóle komentować. Nie przystoi to w polskim Sejmie. Przeinaczanie utworu, który był symbolem walki o wolność, o Polskę, o prawo do nauczania języka polskiego, o to żeby nie utracić swojej tożsamości - utwór Marii Konopnickiej, który pretendował do roli hymnu Polskiego jest jedną z najważniejszych pieśni patriotycznych Polski, jest objęty należytym szacunkiem przez nas i powinien być szanowany przez wszystkich - powiedział prezes PSL.

Dodał, że "Rota" to "pieśń wszystkich Polaków, która jest śpiewana na stojąco, z odpowiednim uszanowaniem". - Przykre to jest. Jest mi po prostu po ludzku przykro, że tak została przeinaczona i zmieniona w taki sposób, żeby wykorzystać to politycznie. Ona ma łączyć, a nie dzielić Polaków i ma być wyrazem patriotyzmu i miłości do ojczyzny - zaznaczył.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czytaj więcej

Marszałek Sejmu nie pozwoliła na odtworzenie z mównicy hymnu UE

- Te dwa wystąpienia (Gawkowskiego i Jachiry - red.) powodują, że nasz wniosek o samorozwiązanie Sejmu nie tylko z powodów politycznych, ale z estetycznych jest już chyba bardzo potrzebny - ocenił szef Polskiego Stronnictwa Ludowego.

- Wszyscy sobie zaczynają robić żarty - ocenił.

Kosiniak-Kamysz przekonywał, że PSL stara się szukać rozwiązań politycznych. - My przynajmniej przedkładamy jakieś pomysły, które nie są łatwe, ale jeżeli nie będziemy ich przedkładać, to jaka jest nasza rola w parlamencie jako posłów opozycji? Czy tylko śpiewanie i happeningi, czy przedstawianie konkretnych propozycji? My w opozycji jesteśmy od konkretów, jak widać inni się zajmują działaniami artystycznymi - powiedział.