Reklama

Czarnecki: Wpuścić kobiety i dzieci? A potem będzie łączenie rodzin

Wpuszczenie nawet kilkunastu osób (przez granicę polsko-białoruską - red.) oznaczałoby, że następnego dnia byłyby ich dziesiątki tysięcy - mówił Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS-u, w rozmowie z Michałem Kolanko.
Ryszard Czarnecki, europoseł PiS

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS

Foto: TV.RP.PL

Czarnecki skomentował kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej oraz podkreślił, że rząd musi w sprawie polityki migracyjnej prezentować twarde stanowisko.

Reklama
Reklama

- Granica musi być szczelna i będzie szczelna - temu będzie służył mur. We wrześniu mieliśmy dwa razu więcej nielegalnych prób przekraczania granicy polsko-białoruskiej, niż w sierpniu. Na Litwie we wrześniu, tych prób było dwa razy mniej, niż w sierpniu. To oznacza, że skoncentrowano wszystkie siły rosyjsko-białoruskie na granicy z Polską. Ale nie oznacza to, że zaczniemy wpuszczać tych ludzi, bo wpuszczenie nawet kilkunastu osób, oznaczałoby, że następnego dnia byłyby ich dziesiątki tysięcy - przekonywał polityk.

Reżim w Mińsku wyczuł, że w Polsce jest pewna słabość i należy ją zaatakować

Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS-u

Europoseł był następnie pytany o to czy Polska powinna zrobić wyjątek i wpuścić na swoje terytorium kobiety i dzieci, które znajdują się nieopodal granicy polsko-białoruskiej w bardzo trudnych warunkach, często zagrażających ich życiu.

Reklama
Reklama

- Specjalnie bierze się kobiety i dzieci, żeby zmiękczyć opinię publiczną. Zwracam uwagę, że prawo międzynarodowe nakazuje akcję łączenia rodzin. Skutki czegoś takiego odczuwalibyśmy nie tylko jutro, pojutrze, za rok, ale nawet za lat kilkanaście. Finlandia w roku 1999 przyjęła stu Somalijczyków - dziś, po około 30 latach, jest ich 28 tysięcy. To pokazuje, jak w wyniku akcji łączenia rodzin i czynników reprodukcyjnych, ta populacja rośnie. Tak samo byłoby w Polsce, dlatego przestrzegam przed uchylaniem - nawet - małych drzwiczek w tej kwestii - stwierdził.

Czytaj więcej

Ryszard Czarnecki: Dzieci na granicy? Współczuję, że mają takich rodziców

Czarnecki odniósł się też do planów rządu, które przewidują zabezpieczenie granicy polsko-białoruskiej, m.in. dzięki budowie muru na tejże granicy, którego koszt ma wynosić około 1,5 miliarda złotych.

- Nie można powiedzieć, że mur będzie panaceum i rozwiąże wszystkie problemy, ale będzie pomocny i będzie ograniczał możliwości nielegalnego wtargnięcia do naszego kraju, choć oczywiście sam mur nie wystarczy. Działanie opozycji w tej sprawie pokazuje wśród niej brak instynktu państwowego. Na Litwie opozycja i media były zjednoczone z rządem - tam liczba imigrantów spadła dwa razy w ciągu jednego miesiąca, a w Polsce wzrosła ponad dwa razy. Reżim w Mińsku wyczuł, że w Polsce jest pewna słabość i należy ją zaatakować - ta inwazja imigracyjna jest w tej chwili większa, niż była - podkreślił eurodeputowany.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama