Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł 7 października, na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, że niektóre przepisy unijne nie są zgodne z Konstytucją RP, a działania organów UE poza zakresem kompetencji są niezgodne z polską konstytucją. 

Czytaj więcej

Trybunał Konstytucyjny ogranicza TSUE

Poseł Konfederacji komentując ten wyrok stwierdził, że "Trybunał Konstytucyjny orzekł co oczywiste":

"Najwyższym prawem w Polsce jest Konstytucja RP; organy UE nie mogą działać poza zakresem, na jaki państwa zgodziły się w traktatach" - napisał Winnicki na swoim profilu na Facebooku.

Polityk zaapelował następnie do "pań i panów z PiS", by "wyciągnęli z tych faktów konsekwencje, zamiast, opowiadając o patriotyzmie i niepodległości - iść drogą PO, jak przez ostatnie sześć lat".

Trybunał Konstytucyjny orzekł co oczywiste

Robert Winnicki, poseł Konfederacji

O jakie konsekwencje chodzi? Winnicki pisze, że należy "przestać przyjmować pokornie wszystkie decyzje i zarządzenia z Brukseli, nawet te bezprawne". "Odrzucić unijną politykę drogiego prądu, ofensywę w sprawach kulturowych oraz ingerencję w kształt instytucji państwa polskiego" - dodaje.

"Dziś stoimy przed wyborem - asertywna postawa i starania o suwerenność albo dyktat komisarzy. Polacy zawsze wybierali wolność i niepodległość" - podsumowuje Winnicki.

15 września Prawo i Sprawiedliwość przyjęło uchwałę, w której deklaruje, że partia ta chce, by Polska pozostała członkiem Unii Europejskiej.