Po pięciu rozprawach Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie (z udziałem dwóch tzw. sędziów dublerów) przyznał rację premierowi w sprawie jego wniosku dotyczącego prymatu prawa unijnego nad krajowym. Wyrok zapadł większością głosów, zdania odrębne złożyli sędzia Piotr Pszczółkowski i Jarosław Wyrembak (notabene to jeden z sędziów dublerów).

Orzeczono, że Unia nie ma prawa dawać polskim sądom kompetencji do przedkładania unijnego prawa nad przepisy krajowe, niekonstytucyjne jest też orze-kanie na podstawie uchylonych lub zdelegalizowanych przez TK przepisów. Wreszcie za niekonstytucyjne uznano też upoważnianie przez TSUE sądów krajo-wych do kontroli legalności powołania sędziego.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Jeszcze można wybrać drogę pozostania w Unii

Zarówno wyrok TK, jak i uzasadnienie sędziego Bartłomieja Sochańskiego krytykuje luksemburską ewolucję wykładni prawa UE i wskazuje, że nie można wkraczać w kompetencje Unii, jakich jej nie przyznano, ani kwestionować tego, że konstytucja jest prawem najwyższym w RP. Kolizje tych praw winny być usuwane „w szczerym dialogu".

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do TK po marcowym wyroku TSUE, który pozwalał sądom na podstawie norm unijnych oceniać pisowskie zmiany w KRS, jeśli uznają one, że w prawie krajowym brak jest gwarancji sądowej kontroli konkursów sędziowskich.

Problem i atmosferę rozprawy obrazują końcowe wypowiedzi uczestników. – Racja stanu wymaga, by sądy były stabilne, aby nie było tak, że przychodzi ktoś z ulicy i kwestionuje umocowanie sędziego – mówił prof. Dariusz Dudek.

– Najgorsze, że działania garstki sędziów wyłączających się z orzekania z nowymi sędziami (a jest ich już ponad 1000) prowadzą do anarchizacji w sądach i prawie – wskazywał poseł Arkadiusz Mularczyk.

Sędzia Krystyna Pawłowicz pytała wprost przedstawicieli RPO, w czyim interesie występują, optując za uznaniem podrzędności polskiej konstytucji i praw obywateli. – W interesie polskich obywateli – odpowiedział zastępca RPO Maciej Taborowski. Wyjaśniał, że efektem tej sprawy może być mniejsza ochrona obywateli, utrata unijnych pieniędzy. I dodawał, że sama nadrzędność konstytucji nie jest przecież kwestionowana, chodzi tu o kolizję między ustawami doty-czącymi sądownictwa a prawem unijnym, które można usunąć w dialogu z Unią.

Jak do wyroku podejdą Bruksela i TSUE? Wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta odrzuciła polskie argumenty ws. Izby Dyscyplinarnej i wskazała, iż zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa Unii okoliczność, że państwo członkowskie powołuje się na przepisy krajowe, nawet rangi konstytucyjnej, nie może naruszać jedności i skuteczności prawa Unii.

Czytaj więcej

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Konstytucja ma prymat nad prawem UE

Sygn. akt: K 3/21