Posłanka odpowiedziała na pytanie o zarzucany PiS nepotyzm, przejawiający się m.in. obsadzaniem stanowisk kierowniczych w spółkach skarbu państwa ludźmi z otoczenia czołowych polityków PiS, którzy nie mają stosownych kompetencji do obejmowania stanowisk, które piastują.

- Jeśli spółki mają się dobrze i mają wysokie notowania, to jest to najlepszy sprawdzian dla menadżerów zarządzających tymi spółkami. Po drugie, jeśli mamy do czynienia z nominacjami wprost politycznymi, z ludźmi którzy obejmują jakieś stanowiska, tylko z tego powodu, że mają legitymację partyjną, to walkę z tym zjawiskiem zapowiedział już pan prezes (Jarosław) Kaczyński trzy miesiące temu. Decyzja kierunkowa została już podjęta, ale proces jeszcze trwa. W radach nadzorczych nie znalazłam osób nie spełniających kryteriów - podkreśliła Emiliewicz.

Czytaj więcej

Sesja sejmiku świętokrzyskiego
PiS wycofuje się z kolejnych uchwał anty-LGBT

Emilewicz była pytana o to, jak ocenia wycofanie się małopolskiego sejmiku z tzw. uchwał anty-LGBT.

- Sejmiki chcą po prostu promować wartości rodzinne i gdyby takie sformułowania się znalazły, to nikt nie musiałby się z nich wycofywać. Rozumiem, że jest refleksja z ich strony po dwóch latach, decyzję podejmują suwerennie - mają do tego prawo. Jesteśmy na granicy przewartościowania tego jaka jest Europa, jakie są nasze podstawowe wartości i co to jest wolność. Uważam, że podejmowanie uchwał w tej sprawie nie jest dobrą drogą. Należy prowadzić politykę rodzinna jak 500 plus i wprowadzić odpowiednie kanony wychowania - stwierdził polityk

Jesteśmy n a granicy przewartościowania tego jak ma być Europa

Jadwiga Emilewicz, posłanka PiS-u