- Z dzisiejszej perspektywy łatwo mówić, że pewne głosowania był błędem. Ale ja wiem, że polityka jest często stąpaniem po cienkiej granicy kompromisu i raz się stawia stopę po właściwej stronie, innym razem po niewłaściwej - mówił Gowin w rozmowie z „Super Expressem”. Jego zdaniem „na pewno widać, że porażką zakończyły się zmiany w wymiarze sprawiedliwości”. - O tym byłem przekonany, natomiast gdybym mógł coś odwrócić, to inaczej głosowałbym w sprawie dodatkowych środków, tych dwóch miliardów złotych, dla Telewizji Publicznej - powiedział.

Dopytywany o to, czy 2 mld zł dla TVP to „pieniądze wyrzucone w błoto”, prezes Porozumienia stwierdził, że jest „gorzej”. - To są pieniądze, które deprawują polskie społeczeństwo, dlatego że Telewizja Publiczna pod kierunkiem Jacka Kurskiego stała się taką szczujnią, która sieje nienawiść - ocenił. Według Gowina, gdy znajdował się w rządzie, „nie było to jeszcze aż tak drastyczne”. - Ale tak jak powiedziałem, z dzisiejszej perspektywy to jest głosowanie, w którym na pewno zachowałbym się inaczej - podkreślił. 

TVP pod kierunkiem Jacka Kurskiego stała się szczujnią, która sieje nienawiść

Jarosław Gowin

Były wicepremier zauważył, że „nie jest żadną tajemnicą”, iż miał inne zdanie od PiS i Solidarnej Polski w kwestii reformy wymiaru sprawiedliwości. - Ostatecznie, po części dzięki mojej interwencji, pan prezydent Duda zawetował te złe ustawy. Te, które weszły następnie w życie z jego inicjatywy, niestety też zostały w Sejmie przerobione w taki sposób, że naraża nas to na ciągły spór z Komisją Europejską, z różnymi instytucjami międzynarodowymi, a konsekwencje tego sporu odczuwamy wszyscy - chociażby ostatni wyrok TSUE - powiedział, nawiązując do nałożenia na Polskę kary przez TSUE w związku z dalszym działaniem kopalni w Turowie.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki
Premier: W Bogatyni mają marznąć, bo taka jest decyzja TSUE? Nie zgadzamy się

- To też jest konsekwencja tego sporu o praworządność. Od razu chcę powiedzieć, że moim zdaniem ten wyrok jest niezasadny. On idzie zdecydowanie za daleko, w sensie uzasadnienia. Uważam, że - jak się to mówi w żargonie unijnym - ta kara jest nieproporcjonalnie wysoka. Polska nie może dopuścić do tego, żeby ta elektrownie przestała funkcjonować - zaznaczył Jarosław Gowin.