Jachira w rozmowie z Onetem przekonywała o tym, że nie ma powodów, do wprowadzenia stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią.

- Jeśli na granicy jest tak duże zagrożenie, jak przedstawia to rząd, to dlaczego ani razu nie pojawił się wicepremier do spraw bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. Jedyna odpowiedź, która się nasuwa jest taka, że stan wyjątkowy wprowadzono tylko po to, żeby nie można było informować o tym, co tam się dzieje. Jeżeli krajowi o 38 milionach obywateli zagrażają 32 chore i zmarznięte osoby, to jakim my jesteśmy państwem? Stan wyjątkowy wprowadzono, by nie mogły pojawić się tam media, aktywiści i posłowie - stwierdziła posłanka.

Jachira oceniła szansę na podjęcie weta przez prezydenta, w sprawie nowelizacji do ustawy medialnej - tzw. lex TVN - oraz wskazywała na potrzebę ciągłej presji na koalicję rządową.

Władza nie patrzy na zadłużenie państwa dlatego inflacja będzie jeszcze bardziej szybować w górę

Klaudia Jachira, posłanka Koalicji Obywatelskiej

- Jeśli dojdzie do weta prezydenckiego to pokaże to, że presja ma sens, np. protesty w całej Polsce, w których nie zgadzaliśmy się na cenzurę mediów. Już kilka razy pokazaliśmy, że ta władza się cofa tylko wtedy, gdy jest postawiona pod ścianą. Tak jak w 2016 r., gdy dziewczyny wyszły z parasolkami i na jakiś czas zatrzymały zakaz aborcji. Tak dużo się mówi o tej ustawie, że jest możliwe, że to właśnie my zmusimy prezydenta Dudę by zawetował tę ustawę - mówił gość Onetu.

Czytaj więcej

Dworczyk: Określenie „lex TVN” nie jest prawdziwe

Jachira była również pytana o przyczyny rosnącej inflacji.

- Taka jest cena, kiedy władza dla własnych korzyści politycznych przekupuje konkretne grupy wyborców, by utrzymać się przy władzy. Władza nie patrzy na zadłużenie państwa dlatego inflacja będzie jeszcze bardziej szybować w górę. Z przerażeniem przyglądam się temu i dziwię się, że - teoretycznie - ekonomista, który stoi na czele rządu nie widzi tych podstawowych rzeczy. Jeżeli cały czas wpompujemy tę kasę i osłabiamy wartość złotówki, to wiadomo, że będzie wszystko drożeć - sygnalizowała posłanka.