W ostatnich miesiącach przy zachodnich i północnych granicach Białorusi znacznie wzrosła liczba nielegalnych migrantów, głównie z Iraku. Litwa zarzuca Białorusi celowe przewożenie migrantów do Mińska, a następnie wysyłanie ich przez granicę w celu ubiegania się o azyl. Ma to być odwet za sankcje nałożone przez Unię Europejską na Białoruś.

Nielegalni migranci próbują też przedostać się z Białorusi do Polski. W rejonie wsi Usnarz Górny w pobliżu Krynek (ok. 50 km od Białegostoku) koczuje grupa osób, których Polska nie chce wpuścić, a Białoruś - przyjąć z powrotem. Mieszkaniec wsi powiedział reporterowi "Rz", że grupa koczuje od tygodnia.

Dowiedz się więcej:
Wielki pat na granicy polsko-białoruskiej

W ostatnim czasie do ochrony polsko-białoruskiej granicy ściągane są dodatkowe siły - tysiąc żołnierzy i pogranicznicy z innych placówek.

W czwartek na konferencji prasowej w Bydgoszczy o sytuację pytany był premier Mateusz Morawiecki.

- Przede wszystkim jesteśmy zobowiązani do tego, żeby chronić własną granicę - oświadczył.

- Wyobraźmy sobie, że ta granica byłaby nieszczelna. Mogłoby dojść wtedy do tego, że pistolet przystawiony przez pana Łukaszenkę do naszych głów mógłby wypalić - to znaczy przez nieszczelną granicę bardzo wielu migrantów, uchodźców, a tak naprawdę ludzi, którym współczuję, ludzi, którym szczerze współczuję, ale którzy są instrumentem, narzędziem w ręku pana Łukaszenki w takiej sytuacji musielibyśmy ulec - powiedział szef rządu.

- Polska nie ulega, Polska reaguje w sposób stanowczy - zadeklarował.

- Ta granica, nasza granica z Białorusią jest dzisiaj patrolowana nie tylko przez straż graniczną - jest także patrolowana przez wojsko po to właśnie, żeby zapobiegać instrumentalizacji w rękach pana Łukaszenki tego całego procesu i tego całego problemu uchodźców czy migrantów - mówił Mateusz Morawiecki.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Czytaj także:
Litwa chce zaostrzenia unijnych przepisów dotyczących migracji

- Z całą mocą przeciwstawiamy się temu, dlatego budujemy odpowiednią infrastrukturę, właściwie ona jest utworzona, ponieważ tej granicy możemy strzec w sposób należyty, właściwy - podkreślił.

- Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby ulec szantażowi tego typu i Unia Europejska zresztą też sobie z tego zdaje sprawę - zaznaczył.

Premier Morawiecki wyraził przekonanie, że w UE jest świadomość, iż "musimy wypracować nową metodę w skali całej Unii Europejskiej, że błędne metody, które były wcześniej stosowane to jest droga donikąd".