Posiedzenie komisji rozpoczęło się od spięcia przewodniczącego Kazimierza Smolińskiego z posłem konfederacji Grzegorzem Braunem. Braun twierdzi, że wniosek zawiera błędy formalne i nie może być rozpatrywany przez komisję.

Braun poinformował, że w ubiegłym tygodniu skierował wniosek do marszałek Sejmu o umożliwienie posłom zapoznania się z kluczowymi dokumentami, jednak nie otrzymał odpowiedzi.

Posłowie zarzucają, że wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi NIK złożyła osoba nieuprawniona, bo powinien to zrobić Prokurator Generalny, a nie jego zastępca, podpisany pod wnioskiem.

Padł wniosek o odesłanie wniosku celem jego poprawienia i uzupełnienia.

Poseł KO Dariusz Joński wnioskował o wyłączenie z prac komisji posła Krzysztofa Tchórzewskiego, byłego ministra energii. Powołuje się na okoliczności, "które mogą wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w przedmiotowej sprawie" - NIK prowadzi dwie kontrole w związku z działaniami Tchórzewskiego.

Posłanka Katarzyna Lubnauer wnioskuje o przerwę - do września - celem przybycia marszałek Sejmu Elżbiety Witek, by ta wytłumaczyła przed komisją złożenie niepełnego wniosku.

Zdaniem przewodniczącego komisji przedłożone wnioski "nie mają podstaw prawnych", przegłosowano jedynie wniosek o przerwę (przepadł), oraz wniosek o zwrot wniosku, którym zajmuje się komisja, do marszałek Sejmu. Również upadł. Biuro Analiz Sejmowych orzekło, że przepisy nie przewidują wyłączania posłów z obrad komisji regulaminowej nie ma podstaw prawnych.

W imieniu Mariana Banasia jego pełnomocnik prof. Marek Chmaj  zwraca uwagę, że wniosek o odebranie immunitetu został złożony bez podstaw prawnych - przez niewłaściwą osobę - i nie może być rozpatrywany. Chmaj poinformował, że pismo w tej sprawie zostało złożone u marszałek Sejmu.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Banaś oświadczył, że w związku z zaistniałą sytuacja jego obecność jest zbędna i opuścił salę obrad.

Żądania naprawienia wniosku złożonego przez prokuraturę nie przyniosły rezultatu, przewodniczący komisji zarządził przedstawienie jego uzasadnienia. Zrobiła to prokurator Elżbieta Pieniążek.

Pełnomocnik Mariana Banasia ponownie podkreśla, że wniosek ma wady prawne i nie powinien być w takim stanie rozpatrywany. Ponadto pełnomocnik zwrócił uwagę, że prezes NIK miał na zapoznanie się z uzasadnieniem wniosku tylko 11 dni, podczas gdy osoby, będące wcześniej w takiej sytuacji - takie jak np. Krzysztof Kwiatkowski czy Mariusz Kamiński - miały na to 4-5 miesięcy.

Po dwóch godzinach obrad przewodniczący komisji Kazimierz Smoliński z PiS przerwał posiedzenie do czasu uzyskania akt z prokuratury.

Wcześniej o przesunięcie terminu posiedzenia komisji wnioskował sam Marian Banaś, argumentując, że posłowie powinni mieć czas na zapoznanie się z dokumentami.