Posłanka Joanna Mucha i nowy minister do spraw wykluczonych Bartosz Arłukowicz (do niedawna SLD) będą wspólnie pokazywać wrażliwą społecznie twarz Platformy.
Jak dowiedziała się „Rz", w przyszłym tygodniu ma się odbyć ich pierwsza wspólna konferencja, na której zaprezentują plan działań mających poprawić los dzieci niepełnosprawnych.
– Rozpoczęłam współpracę z ministrem Arłukowiczem – przyznaje „Rz" Joanna Mucha.
Posłanka przygotowała propozycje zmian prawa. Zamieści je m.in. w gazetce podsumowującej jej pracę na rzecz dzieci niepełnosprawnych. Pismo będzie dystrybuowała w swoim lubelskim okręgu, ale także w Warszawie – wśród posłów i instytucji.
Część propozycji zmian ma pomóc jej przeforsować właśnie Arłukowicz. – Okazało się, że mamy z posłanką Muchą podobne projekty – mówi „Rz" Bartosz Arłukowicz. Podkreśla, że współpracowali już wcześniej, w Sejmowej Komisji Zdrowia, gdzie również mieli podobne pomysły. – Polityka schodziła wtedy na bok – dodaje.
Niektórzy posłowie Platformy dopatrują się w ich wspólnej aktywności ożywienia lewego skrzydła partii. Sama Mucha podkreśla, że zawsze w PO była grupa, której bardziej zależało na takich kwestiach jak równość kobiet czy pomoc potrzebującym. Przyznaje, że się z nią identyfikuje.
– Gdy zabrakło Palikota, ta grupa nieco osłabła. Po przyjściu Arłukowicza odzyskuje siłę – dodaje posłanka.
Zdaniem politologa z Uniwersytetu Warszawskiego dr. Rafała Chwedoruka ostatnie ruchy w PO należy oceniać w kontekście zbliżających się wyborów: – Badania pokazują, że trudno dziś PO zdobywać elektorat PiS. Łatwiej tych z lewicy. I może nie tyle chodzi o zdobycie nowych, ile o okopanie się, by nie stracić tych, którzy głosowali na Platformę ostatnio.
Politolog z UW dr Wojciech Jabłoński uważa z kolei, że PO chce przez pokazanie tego duetu zrobić ukłon w stronę środowiska, które przez ostatnie cztery lata zniechęciło się do partii.
– Chodzi o młodych ludzi spłacających kredyty, którzy głosowali na nią w 2007 roku ze strachu przed PiS. Dziś widzą, że Platforma nie tylko im nie pomaga, ale i utrudnia życie, chociażby podwyżkami VAT. Pokazanie młodych pięknych – Arłukowicza i Muchy – ma ich znów znęcić. Tym bardziej że za tymi młodymi, ładnymi twarzami idzie projekt naprawiania świata – podkreśla.
Poseł SLD Wacław Martyniuk: – To typowe przedwyborcze eventy, nie mają nic wspólnego z otwarciem na lewo czy budowaniem lewicowego skrzydła.
Do tej pory na scenie politycznej nie było wielu duetów. Razem działali w PiS Adam Bielan i Michał Kamiński (kilka miesięcy temu przeszli do PJN, a Bielan już z tej partii wystąpił). Razem na konferencjach pokazują się też młodzi działacze PiS – Mariusz Kamiński i Adam Hofman.