Serial „1670” mnie nie kupił. Dlaczego? Dyskutowaliśmy o tym z moim redakcyjnym kolegą Michałem Płocińskim w podcaście „Rzecz w tym” – nagranie jest dostępne na stronie rp.pl, polecamy się uwadze. Natomiast piąty odcinek w drugim sezonie („Gusła”) wyjątkowo trafił w moje gusta. Jan Paweł Adamczewski (w tej roli Bartłomiej Topa) wystraszył się, przedzierając przez las nocą. Do Anieli, córki (zagrała ją Martyna Byczkowska) zwrócił się, mówiąc: „Pomyślałem przez chwilkę, że to może być leśny demon. Albo gorzej: stara baba. Nie przejmuj się, Anielko, ty jesteś młoda baba. Wszyscy lubią młode baby. A te stare? Skąd one się biorą?”.
Podczas posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk żartował z nieobecnej minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Skąd w ogóle biorą się baby? Zwłaszcza w polityce. Jestem taka stara, że pamiętam, iż koniec świata miał nastąpić wraz z wyborem Kamali Harris na Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie mogła zostać wybrana, bo baby są emocjonalne i nieracjonalne. Dlatego wywołują wojny. Na szczęście w Białym Domu znalazł się opanowany lider.
Babą jest w polskiej polityce Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W środę Konrad Piasecki w „Podcaście politycznym” TVN24 opowiedział, co działo się na posiedzeniu Rady Ministrów pod jej nieobecność (była w delegacji). Donald Tusk miał rozglądać się po sali, nie widząc Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej. Na to odezwał się Jacek Karnowski, który tego dnia reprezentował resort. „Puściła Cię?” – zapytał go premier. „Nie zamierza zostać?” – ciągnął, dowiedziawszy się, że Pełczyńska-Nałęcz jest w Rumunii. „Nie życzmy tego Rumunii” – odpowiedział Karnowski. „Rozległ się gromki śmiech” – relacjonował Piasecki. Dziennikarz był przy tym niezwykle ożywiony i rozbawiony.
Kumacie (za przeproszeniem): baba puściła chłopa, nie życzymy innym baby. Nie wiem tylko, co jest bardziej żenujące: atmosfera na posiedzeniu Rady Ministrów czy magiel.
Szymon Hołownia poddawany jest systemowemu hejtowi
Mężczyzna ma charakter, baba jest trudna. Mężczyzna broni swoich racji, baba jest histeryczna. Mężczyzna ma postulaty programowe, baba jest roszczeniowa. Długo tak można. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, chcąc pozostać niezależną, nie pierwszy raz jest sprowadzana do poziomu trudnej baby. Czy ona mogłaby przestać? Ta baba ciągle czegoś chce, np. polityki mieszkaniowej.
Czytaj więcej
Czy serial „1670” to błyskotliwa satyra o Polsce czy raczej kabaret dla „banieczki”? Michał Płociński i Estera Flieger spierają się o sens humoru,...
Chciałoby się powiedzieć: „Seksizmu naszego powszedniego” (zapożyczam się od fanpage'u pod tym tytułem). Kiedy Donald zacznie ciągnąć Katarzynę za włosy?
Zatem skąd się biorą baby? Renata Przemyk śpiewała: „Babę zesłał Bóg. Raz mu wyszedł taki cud. Babę zesłał Bóg. Coś innego przecież mógł”. To wyjaśnienie nie przyjęło się – przynajmniej na Radzie Ministrów.