Reklama

Bogusław Chrabota: Zamiast szansy na pokój na linii Liban–Izrael jest klincz

Iluzje prezydenta Trumpa, że z łatwością doprowadzi do pokoju między Tel Awiwem i Bejrutem to czysta naiwność, podszyta kompletną ignorancją co do znajomości realiów regionu. „Nasza flaga nie upadnie” – obwieszcza Hezbollah.
Liban, okolice miasta Tyr. Izrael przeprowadził tu nalot tuż przed wejściem w życie dziesięciodniowe

Liban, okolice miasta Tyr. Izrael przeprowadził tu nalot tuż przed wejściem w życie dziesięciodniowego zawieszenia broni

Foto: REUTERS/Louisa Gouliamaki

„Izrael nie będzie już bombardował Libanu. USA im tego ZABRANIAJĄ. Dość tego!!!” – pisze na swoim portalu Donald Trump. Skąd to przekonanie o mocy sprawczej? Z przyczyn – przede wszystkim koniunkturalnych – pozycja w polityce Republikanów i samego prezydenta mocno się „sypie”.

Amerykanie mają w coraz większym stopniu dość jego awanturnictwa i niestabilności. Zadęcie MAGA coraz częściej ustępuje formule TACO (Trump Always Chickens Out, Trump zawsze tchórzy), więc Donald J. Trump zrobi wszystko, by wycofać się z niepotrzebnej, nieudanej i niosącej ze sobą fatalne skutki wojny w Zatoce Perskiej.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama