Prezydent Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone zabroniły Izraelowi dalszych nalotów na Liban. Przyjął wyjątkowo ostry ton wobec dotychczasowego sojusznika, jednocześnie podkreślając, iż jakiekolwiek porozumienie z Iranem nie ma związku z konfliktem libańskim.
Zakaz nalotów na Liban. „Dość tego!!!”
„Izrael nie będzie już bombardował Libanu. USA im tego ZABRANIAJĄ. Dość tego!!!” – napisał Trump.
Rozejm izraelsko-libański, wsparty przez USA, wszedł w życie w czwartek i wstrzymał działania, w których – według libańskich władz – zginęło 2000 osób.
Biuro premiera Beniamina Netanjahu nie skomentowało od razu słów Trumpa, lecz wcześniej Netanjahu zaznaczył, że izraelskie siły pozostaną na południu Libanu dla obrony przed bezpośrednim zagrożeniem rakietami i dronami Hezbollahu.
Blokada morska Iranu trwa
W serii postów, po ogłoszeniu przez Iran ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla statków handlowych, Trump zaznaczył, że amerykańska blokada morska wobec Iranu pozostaje w mocy – amerykańskie siły morskie od poniedziałku kontrolują irańskie porty.
Czytaj więcej
O północy z czwartku na piątek w Bejrucie rozległy się strzały na wiwat, którymi świętowano wejście w życie 10-dniowego zawieszenia broni w Libanie...
„Blokada morska będzie obowiązywać w pełni, wyłącznie wobec Iranu, dopóki nasza transakcja z nimi nie zostanie zakończona w 100 proc.”, napisał wielkimi literami, dodając, że Iran zobowiązał się nigdy więcej nie zamykać cieśniny, przez którą przepływa piąta część światowego handlu ropą i gazem skroplonym.
Konflikt USA–Izrael z Iranem, rozpoczęty 28 lutego, zakończył się dwutygodniowym rozejmem ogłoszonym 8 kwietnia.
Negocjacje nuklearne i NATO
Trump ocenił, że porozumienie kończące wojnę z Iranem jest blisko, bo większość punktów już uzgodniono – USA miałyby przejąć irański materiał nuklearny bez wymiany pieniędzy, by zapobiec budowie broni jądrowej.
Prezydent nie doczekał się pomocy sojuszników z NATO, którzy uzależniali ją od zaprzestania walk. Trump nazwał ich „papierowym tygrysem”, podziękował za to sojusznikom z Zatoki Perskiej: Arabii Saudyjskiej, ZEA i Katarowi.