Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki zmuszają ukraińskie koleje do podniesienia taryf towarowych o 45 procent.
  • O ile może spaść ukraińskie PKB i jakie straty poniesie eksport po podwyżce cen.
  • Który segment działalności kolei generuje straty subsydiowane przez zyski z przewozów towarowych.
  • Na czym polega zjawisko „spirali taryfowej” i jak zagraża ono przyszłości przewoźnika.

Ukraińskie koleje (Ukrzaliznyca) to gigantyczna firma przez dziesięciolecia zżerana korupcją, nepotyzmem i niegospodarnością. Kolejnym zarządom firmy (w tym „polskiemu” kierowanemu przez obecnego ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna) udało się zmniejszyć te negatywne zjawiska i poprawić finanse. A potem Rosja napadła na Ukrainę.

W piątym roku wojny, zwiększone wydatki na bezpieczeństwo i utrzymanie infrastruktury wywierają presję na przepływy pieniężne kolei w czasie, gdy firma próbuje zrestrukturyzować swój dług. Zarząd ma jeden na to pomysł: podwyżki cen usług.

Taryfy kolejowe o 45 proc. w górę

W tym tygodniu Oleksandr Piercowski, dyrektor generalny ukraińskich kolei, zapowiedział 45-proc. podwyżkę taryf towarowych. Argumentował, że tak duża podwyżka taryf ma pomóc firmie w odbudowie finansów i sfinalizowaniu restrukturyzacji zadłużenia po ostrej eskalacji rosyjskich ataków także na kolejową infrastrukturę.

Czytaj więcej

Polskie transporty towarów na Ukrainę można już ubezpieczyć

„Rozumiemy trudności, z jakimi borykają się niektóre sektory gospodarki. Rozumiemy, że wszystkie z nich ponoszą ciosy z powodu rosnących kosztów energii..., ale kolej nie może nadal ich subsydiować” – cytuje menedżera agencja Reutera.

Poniesienie taryf o co najmniej 45 proc. pokryłoby około połowy prognozowanego przez firmę 26 mld hrywien (587 mln dol.) niedoboru gotówki.

„45 proc. to wciąż za mało, ponieważ mamy znaczną lukę w finansach, ale rozumiemy, że jest to kompromisowe rozwiązanie, które pozwala nam przynajmniej przetrwać” – powiedział Piercowski. Dodał, że podwyżka taryfy jest ważna nie tylko dla natychmiastowej płynności kolei, ale także dla rozmów z posiadaczami obligacji na temat restrukturyzacji zadłużenia i zdolności firmy do zabezpieczenia nowych pożyczek.

Czytaj więcej

Ukraina wjedzie do Polski na europejskich torach

W 2022 r. Ukrzaliznycia zawarła umowę o opóźnieniu płatności euroobligacji o wartości 895 mln dol., w tym 594,9 mln dol. należnych w lipcu 2024 r. i 300 mln dol. należnych w lipcu 2026 r. W styczniu 2025 r. firma zapłaciła 38,27 mln dol. na pokrycie płatności kuponowych za okres od lipca 2024 r.

Do dziś Ukrzaliznyca do tej pory nie osiągnęła porozumienia z wierzycielami w sprawie restrukturyzacji swoich obligacji o wartości ponad 1 miliarda dol. Dyrektor zapewnia, że firma jest gotowa wrócić z nową propozycją do lipca. „Wszyscy (posiadacze obligacji – red.) czekają na decyzje, w tym w sprawie indeksacji” – powiedział Piercowski.

Metalurdzy piszą do premiera Ukrainy

Planom ukraińskich kolei dotyczącym podniesienia taryf konsekwentnie sprzeciwiają się główni klienci – rolnicy i producenci stali. Argumentują, że podwyżka kosztów transportu uczyni eksport ukraińskiej produkcji niekonkurencyjnym.

Premier Julia Swyrydenko powiedziała w parlamencie w zeszłym tygodniu, że trwają negocjacje z przedstawicielami biznesu w sprawie podwyżek taryf transportowych. Jak policzyli producenci, 37-procentowy wzrost taryf przewozowych może doprowadzić do spadku PKB Ukrainy o prawie 100 mld hrywien, utraty około 2,4 miliarda dol. w dochodach dewizowych, zmniejszenia dochodów budżetowych o ponad 36 mld hrywien i utraty co najmniej 76 000 miejsc pracy.

Czytaj więcej

Ukraina podnosi ceny biletów do Polski i na Węgry. Powód? Za mało pasażerów

Stowarzyszenie Przedsiębiorstw Metalurgicznych Ukrmetallurgprom (UMP) wezwało premier Julię Swyrydenko i szefa Kancelarii Prezydenta Kyryła Budanowa do zapobieżenia podwyżce taryf za przewozy kolejowe w 2026 r. W liście do premier zauważono, że kompleks górniczo-hutniczy Ukrainy, pomimo strat poniesionych w wyniku wojny, pozostaje jednym z kluczowych sektorów gospodarki, generując około 5,5 proc. PKB kraju, 6 mld dol. wpływów z wymiany walut i ponad 150 mld hrywien wpływów podatkowych.

„Branża znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W 2025 r. przedsiębiorstwa poniosły łączną stratę netto w wysokości 28 mld hrywien. Niektóre zakłady zostały już zamknięte, podczas gdy inne działają częściowo. Dalszy wzrost udziału transportu w kosztach może doprowadzić do trwałego zamknięcia niektórych zakładów produkcyjnych” – cytuje list metalurgów agencja UNIAN.

Problemem ukraińskich kolei są przewozy pasażerskie

Zrzeszenie branżowe przypomniało, że poprzednie podwyżki taryf za przewozy w latach 2021-2022 były bezprecedensowe. W tym okresie taryfy na niektóre kategorie ładunków wzrosły nawet o 210 proc., podczas gdy światowe ceny rudy żelaza i wyrobów metalowych pozostały praktycznie bez zmian.

Eksperci i klienci zwracają uwagę, że głównym problemem ukraińskich kolei nie jest segment przewozów towarowych, który nadal przynosi zyski, ale chroniczna nieopłacalność przewozów pasażerskich. Według szacunków eksperckich, deficyt przewozów pasażerskich Ukrzaliznycy przekroczy 25 mld hrywien w 2026 r. Przez dziesięciolecia transport towarowy finansował państwowe usługi socjalne poprzez subsydiowanie krzyżowe, podczas gdy w krajach UE wydatki te pokrywane są z budżetów państwowych.

W liście zauważono również, że koszty transportu kolejowego na Ukrainie już przewyższają podobne wskaźniki w niektórych krajach Wspólnoty. W szczególności koszty transportu wyrobów metalowych koleją, w tym wagonów, są już wyższe niż transportem drogowym, co zachęca do przejścia na transport drogowy, co z kolei dodatkowo obciąża i tak już niszczoną infrastrukturę drogową.

„Podwyżki stawek wpędzają firmę w tzw. spiralę taryfową, w której każda kolejna podwyżka cen prowadzi do zmniejszenia bazy przewozowej i wymaga dalszych podwyżek taryf. W rezultacie wielkość przewozów spada, a problemy finansowe tylko się nasilają” – zauważył Ukrmetalurgprom.

W związku z tym stowarzyszenie zaapelowało do rządu o wprowadzenie moratorium na podwyżki stawek przewozowych do czasu zakończenia stanu wojennego, zapewnienie rekompensaty strat w przewozach pasażerskich z budżetu państwa, pozyskanie międzynarodowych funduszy na odbudowę infrastruktury kolejowej oraz stworzenie warunków do wznowienia działalności przedsiębiorstw przemysłowych, które stanowią główną bazę przewozową Ukrzaliznycy.