Pierwszy alarm został ogłoszony dla położonych na wschodzie kraju powiatów Ida-Virumaa i Lääne-Virumaa. Mieszkańców tych powiatów wezwano, by zeszli do schronów w przypadku zauważenia drona.
Drugi alarm pojawił się o 5.00. Informowano w nim o „potencjalnym zagrożeniu powietrznym” dla powiatów Tartu, Jõgeva, Viljandi, Valga, Võru i Põlva. O 6.00 alarmy odwołano.
W nocy Ukraińcy atakowali cele w obwodzie leningradzkim
Alarmy zostały ogłoszone w związku z atakiem ukraińskich dronów na cele w obwodzie leningradzkim. Ukraińcy zaatakowali w nocy największy nad Bałtykiem rosyjski terminal naftowy w Petersburgu i zakład przemysłowy w tym samym obwodzie. Atak na terminal miał miejsce w dniu otwarcia Międzynarodowego Petersburskiego Forum Ekonomicznego, na którym ma przemówić Władimir Putin. Miejsce, gdzie będzie przemawiał Putin, znajduje się 17 km od zaatakowanego terminalu naftowego.
Stojący na czele Centrum ds. Walki z Dezinformacją w Radzie Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Andrij Kowalenko zamieścił w serwisie Telegram nagranie, na którym widać słup dymu nad Petersburgiem. „Petersburg, rodzinne miasto Putina” - takim podpisem opatrzył nagranie.
Tej samej nocy – jak informuje portal Astra – w rejonie tambowskim obwodu leningradzkiego zaatakowany został zakład, który produkuje komponenty do pocisków manewrujących Ch-101, a także pocisków Ch-59M2 i Ch-59M2A.
Estońska agencja informacyjna ERR podaje, że mieszkańcy powiatu Võru słyszeli rankiem hałas, który mógł być wywołany przez przelatujące drony.
W nocy ostrzeżenie przed możliwym zagrożeniem z powietrza wysłano też do mieszkańców Łotwy. Zarówno Łotwa, jak i Estonia należą do NATO.
W ostatnich miesiącach w Estonii kilka razy ogłaszano alarmy powietrzne w związku z atakami na rosyjską infrastrukturę paliwową na wybrzeżu Morza Bałtyckiego – terminale w Ust-Łudze i Primorsku, które znajdują się w pobliżu granic Estonii i Finlandii.
W czasie takich ataków zdarzały się incydenty, gdy ukraińskie drony zbaczały z kursu i wlatywały w przestrzeń powietrzną państw bałtyckich i Finlandii. Państwa bałtyckie podkreślały, że nie wydały zgody na wykorzystywanie ich przestrzeni powietrznej do ataków na cele w Rosji.
Więcej informacji wkrótce