Skutki afery, którą „Rz” odkryła półtora roku temu, Platforma odczuwa do dziś.
Jak ujawniliśmy w lipcu 2011 r., w ciągu kilku zaledwie miesięcy liczebność gorzowskiej PO wzrosła o blisko 300 osób. Większa liczba członków w kołach pozwalała walczącym o władzę działaczom wystawić więcej delegatów na partyjne zjazdy. Problem w tym, że część osób zapisanych do Platformy nie miała o tym pojęcia.
Po wybuchu afery władze PO rozwiązały struktury w Gorzowie, a tamtejsza prokuratura wszczęła śledztwo. Kiedy w kręgu podejrzanych znaleźli się miejscowi notable, sprawę przekazano śledczym ze Szczecina.
Do tej pory zarzuty fałszowania podpisów usłyszało sześć osób. Wśród nich Marcin G., do niedawna asystent posła Witolda Pahla, i Jakub S., były doradca i asystent wojewody lubuskiego Marcina Jabłońskiego.
Żaden z nich nie przyznaje się do winy. Ostatnie zarzuty prokuratura postawiła w listopadzie i grudniu.
Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania w stosunku do dwóch innych osób. – Każda z nich była podejrzana o podrobienie zaledwie jednego podpisu – wyjaśnia Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Śledztwo wobec pozostałych podejrzanych zostało przedłużone do 2 marca. – Przesłuchujemy kolejnych świadków, cały czas też trwa analiza dokumentów, które miały zostać sfałszowane – tłumaczy prokuratur Wojciechowicz.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Choć gorzowska PO zdołała odbudować struktury, to według informacji ,,Rz” afera tylko pogłębiła wewnątrzpartyjne podziały. Dziś toczy się walka pomiędzy grupą działaczy skupionych wokół posłanki Bożenny Bukiewicz a frakcją popierającą wojewodę Marcina Jabłońskiego. Bronią w tej wojnie było nawet doniesienie do prokuratury. Na początku grudnia wojewoda zawiadomił śledczych o możliwości popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego sejmiku Tomasza Możejkę. Miał on podpisać uchwałę, której radni nie przegłosowali.