Projekt zmian w regulaminie autorstwa grupy posłów PiS, nazywany pakietem demokratycznym, był jednym z pierwszych w tej kadencji. Zakładał, że opozycja dostanie większy wpływ na przebieg sejmowych prac, a obywatelskie projekty ustaw będzie trudniej odrzucać.
Po wielu miesiącach prac i oczekiwania w tzw. zamrażarce projekt doczekał się głosowania. Popierała go większość opozycji, ale koalicji w lutym udało się go zablokować w głosowaniu.
Mimo to PiS wraca do niektórych pomysłów, licząc, że tym razem uda się je przeforsować. Politycy tej partii złożyli autopoprawkę do innego projektu, który dotyczy powstania specjalnej komisji do spraw obywatelskich inicjatyw ustawodawczych. Od dłuższego czasu leżał on u marszałek Sejmu Ewy Kopacz.
Opozycja dołączyła do niego zapisy zakazujące odrzucania w pierwszym czytaniu projektów ustaw, pod którymi obywatele zebrali przynajmniej 100 tys. podpisów. Ostatnio taki los spotkał projekt ustawy o zakazie aborcji eugenicznej. Za każdym razem taka decyzja wywołuje kontrowersje.
Druga poprawka dotyczy wysłuchania publicznego. PiS chce, by podczas prac sejmowej komisji mogła o nie wnioskować 1/3 posłów, a nie – jak teraz – jej większość.
– Ta autopoprawka ma silną podstawę merytoryczną. W debacie parlamentarnej nikt nie kwestionował propozycji, które w niej zawarliśmy – przekonuje „Rz" poseł PiS Kazimierz Ujazdowski, który jest sprawozdawcą projektu.
Ujazdowski, który jest też wiceszefem Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, przekonuje, że z pierwotnego projektu tzw. pakietu demokratycznego zniknęły krytykowane przez koalicję postulaty zwiększenia uprawnień opozycji, zostały jedynie te, które chronią prawa obywateli. – Mam nadzieję, że projekt przejdzie przynajmniej w tej okrojonej formie, bo to są święte reguły z punktu widzenia przejrzystości procesu legislacyjnego – argumentuje Ujazdowski. Wskazuje, że na kilkaset projektów w tej kadencji tylko siedem razy zastosowano wysłuchanie publiczne.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
– Tak ważne ustawy jak reforma emerytalna nie były przedmiotem wysłuchania publicznego – przypomina.
Jednak zdaniem posła PO Tomasza Głogowskiego, który również zasiada w Komisji Regulaminowej, wysłuchanie publiczne w tej sprawie niewiele by zmieniło.
– Wysłuchanie publiczne mogłoby służyć przeciąganiu prac nad ustawą – wskazuje. Jego zdaniem warto się pochylić nad projektami, które służą demokratyzacji Sejmu, ale propozycje PiS nie mają większego znaczenia.
– Jeśli jest większość, która sprzeciwia się obywatelskiemu projektowi, to zakaz odrzucania go w pierwszym czytaniu jedynie odwlecze ostateczne głosowanie – przekonuje.
Szef komisji Maciej Mroczek z Twojego Ruchu jest jednak zwolennikiem zmian.
– Projekt jeszcze do nas nie wpłynął, ale zajmiemy się nim w najbliższym możliwym terminie – deklaruje.