Z ogłoszenia wynika, że poszukiwana jest jedna osoba, a nabór prowadzony jest do 30 grudnia.
Komenda Główna Policji informuje, że zatrudniona osoba będzie "współuczestniczyć w procesie inwestycyjnym lub remontowym na etapie przygotowania do realizacji zadania, od planowania robót, poprzez określenie zakresu prac do realizacji, wstępne szacowanie wartości zadań inwestycyjno-remontowych, określenie istotnych czynników wynikających z przepisów prawnych, niezbędnych do opracowania programów inwestycji budowlanych".
Dodatkowo ma przygotowywać projektu dokumentów dotyczące wykonania robót budowlanych i przeglądów technicznych na potrzeby wydziału oraz współuczestniczyć w organizowaniu wizji w terenie i przygotowaniu postępowania o wybór wykonawcy.
Czytaj więcej
Komendant Jarosław Szymczyk otrzymał symboliczny prezent wyłącznie z dobrych intencji i głębokiej wdzięczności - pisze w oświadczeniu Państwowa Słu...
KGP poszukuje osoby z wykształceniem wyższym, doświadczeniem w administracji publicznej i przeszkoleniem w zakresie zamówień publicznych.
W ubiegłym tygodniu w budynku KGP doszło do eksplozji. Jak się później okazało, doszło do wystrzelenia pocisku z granatnika. Komendant główny gen. Jarosław Szymczyk potwierdził, że siła uderzenia przebiła podłogę, a z drugiej strony uszkodziła sufit.
O eksplozji w siedzibie KGP przy ul. Puławskiej w Warszawie służby państwa milczały ponad dobę. Gdy dziennikarze, m.in. „Rzeczpospolitej”, ujawnili, że wybuchł pocisk z granatnika przeciwpancernego w pokoju przy gabinecie gen. Jarosława Szymczyka, w czwartek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało komunikat, w którym przyznało, że doszło do wybuchu. Według resortu „eksplodował jeden z prezentów, które Komendant otrzymał podczas swojej roboczej wizyty na Ukrainie w dn. 11–12 grudnia br., gdzie spotkał się z kierownictwami ukraińskiej Policji i Służby ds. sytuacji nadzwyczajnych”.
Czytaj więcej
W naszej świadomości to nie było uzbrojenie, tylko zużyte, puste tuby po granatnikach – mówi komendant główny policji, generalny inspektor Jarosław...
Jak mówił Szymczyk w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", sprawa zajmuje się polska ABW i ukraińska SBU. - Choć życie nauczyło mnie, by opierać się na faktach i dowodach, to w tej sprawie mam duże wątpliwości, czy była to czyjaś pomyłka - uważa komendant.