Czy pracodawca może sprawdzić w e-PIT pracownika, czy nie zarabia on gdzieś na boku? Z podobnym pytaniem Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych dr Edyta Bielak-Jomaa, zwróciła się dzisiaj  do Ministra Finansów.

Okazuje się, że może, jeśli zna jego przychody z ostatnich dwóch lat. Ale to bezprawne działanie – podkreśla Ministerstwo Finansów.

 

Czytaj też:

Będzie e-PIT dla przedsiębiorców i wynajmujących

Domasiewicz: PIT już gotowy, nie trzeba nic przy nim robić

Z automatycznego e-PIT skorzystało już 21 tysięcy osób

Twój e-PIT już działa, ale były problemy z serwerami

Rodzice noworodków i dorosłych dzieci mogą stracić ulgę w e-PIT

PIT z automatu: można wierzyć, ale lepiej sprawdzić

15 lutego wystartowała akcja Twój e-PIT. Na prowadzonym przez Ministerstwo Finansów Portalu Podatkowym czeka prawie 23 mln elektronicznych zeznań (przede wszystkim PIT-37, głównie dla pracowników) wypełnionych przez skarbówkę. Aby wejść do e-PIT, trzeba mieć profil zaufany albo podać dane uwierzytelniające. Są to PESEL (albo NIP i data urodzenia), kwoty przychodu z zeznania za 2017 r., a także z jednej z informacji od płatnika, np. PIT-11, za 2018 r.

Te dane może też znać pracodawca. To przecież on wystawia pracownikowi informację o przychodach.

Załóżmy, że pan Kowalski jest zatrudniony od kilku lat w firmie X. Pracodawca podejrzewa go, że w zeszłym roku zaczął dorabiać na boku. Czy uda mu się wejść do e-PIT pana Kowalskiego i to sprawdzić? Tak, jeśli kwota przychodu za 2017 r. pokrywa się z wynagrodzeniem, które uzyskał w firmie X. Podając tę kwotę i dodając przychód z informacji PIT-11 za 2018 r. (oraz PESEL pracownika), pracodawca będzie miał wgląd do zeznania. Nie uda mu się dostać do e-PIT, jeśli już w 2017 r. pan Kowalski miał inne przychody (wtedy kwota uzyskana w firmie X będzie inna niż zsumowany przychód w zeznaniu).

Ministerstwo Finansów nie ma jednak wątpliwości, że zaglądanie do cudzego zeznania to bezprawne działanie.

– Wykorzystywanie danych innej osoby i podszywanie się pod nią to wymienione w kodeksie karnym przestępstwo, grożą za nie nawet trzy lata więzienia – mówi Paweł Jurek, rzecznik prasowy ministra finansów. Dodaje, że w systemie e-PIT pozostają ślady po logowaniu, np. adres IP komputera, i łatwo ustalić, kto zaglądał do naszego zeznania.

– Żeby jednak wyeliminować ryzyko wejścia do e-PIT niepowołanych osób, wprowadzimy dodatkowe mechanizmy zabezpieczające dostęp do danych – informuje Paweł Jurek.

Resort finansów podaje, że poprzez system Twój e-PIT złożono już ponad 700 tys. deklaracji. W przyszłym roku zeznania będą też wypełniane dla przedsiębiorców.