Zakup pierwszego lokum to dla większości Polaków duże wyzwanie finansowe. Ustawodawca postanowił ich wesprzeć i od 31 sierpnia 2023 r. ustanowił specjalne zwolnienie w podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy zakupie pierwszego dachu nad głową. Fiskus nie zasypuje gruszek w popiele i już szuka sposobów na jego ograniczanie. Na szczęście nie zawsze skutecznie. Potwierdza to precedensowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

Zerowe PCC przy zakupie pierwszego domu czy mieszkania z rynku wtórnego

Zaczęło się od wniosku o interpretację. Złożyła go pod koniec 2023 r. kobieta, która wraz z mężem planowała kupić dom w stanie surowym otwartym. Wyjaśniła, że posiada on dach, ale nie ma jeszcze okien. Podkreśliła, że transakcja ma w pełni charakter prywatny, zarówno ona z mężem, jak i sprzedawca są zwykłymi osobami fizycznymi. Dom jednorodzinny jest zaś pierwszą nieruchomością dla celów mieszkaniowych. Podatniczka zapewniła, że z mężem spełniają inne wymogi do zwolnienia z PCC, wynikającego z art. 9 pkt 17 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych.

Czytaj więcej

Pierwsze mieszkanie tańsze o 2 proc. Skarbówka nie weźmie PCC

Fiskus uznał inaczej. Zauważył, że zwolnienie z przepisu, na który się powołali nabywcy, dotyczy sprzedaży m.in. prawa własności budynku mieszkalnego jednorodzinnego. A ustawa o PCC nie zawiera definicji budynku czy budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Urzędnicy uznali więc za konieczne sięgnięcie do prawa budowlanego i podkreślili, że w ich świetle budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym jest taki w stanie umożliwiającym jego normalne użytkowanie i tym samym służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych. Na tej podstawie fiskus doszedł do wniosku, że zakup budynku, który nie ma jeszcze pozwolenia na użytkowanie lub nie złożono zawiadomienia o zakończeniu budowy, nie podlega zwolnieniu z PCC. W jego ocenie, skoro podatniczka zamierza nabyć budynek w stanie surowym otwartym, to nie jest to budynek formalnie oddany do użytkowania. 

Kupujący pierwszy dom w stanie surowym otwartym może skorzystać ze zwolnienia z PCC 

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach nie zgodził się z tą wykładnią. Jego zdaniem brak definicji legalnej pojęcia "budynek mieszkalny jednorodzinny" nie upoważnia do odwołania się do prawa budowlanego. Stanowisko to nie tylko wspiera autonomia prawa podatkowego, ale przede wszystkim ratio legis spornego przepisu. Jak tłumaczył WSA dla uznania określonego obiektu za budynek mieszkalny jednorodzinny decydującym powinien być więc cel, któremu ma on służyć również w przyszłości, czyli zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych. Sąd zgodził się ze skarżącą, że sporna norma miała umożliwić osobom fizycznym nabycie swojego pierwszego mieszkania lub domu z rynku wtórnego na preferencyjnych warunkach, tj. ze zwolnieniem z obowiązku zapłaty PCC.

Czytaj więcej

Dom w budowie nie wyklucza nowej ulgi w PCC

Ostatecznie korzystną dla podatników wykładnię przepisów potwierdził NSA. Zauważył, że na sporne zwolnienie składają się dwa elementy: przedmiotowy, zgodnie z którym sprzedaż powinna dotyczyć m.in. prawa własności budynku mieszkalnego jednorodzinnego oraz podmiotowy, odnoszący się do kupującego. Sposób wykładni zwolnień podatkowych musi uwzględniać reguły obowiązujące w prawie podatkowym. NSA zauważył, że ustawodawca w spornym przypadku nie odsyła do prawa budowlanego, choć przy innych regulacjach korzystał z takiego zabiegu np. przy podatku od nieruchomości w stanie prawnym do 1 stycznia 2022 r. Posłużenie się zatem pojęciem budynku mieszkalnego jednorodzinnego nie może uzasadniać stosowania do niego definicji z prawa budowlanego. Ponadto, jak podkreślił sędzia NSA Paweł Borszowski, skoro ustawodawca zdecydował się na realizację określonego celu pozafiskalnego, społecznego, poprzez wprowadzenie spornego zwolnienia, to musi on mieć znaczenie przy odkodowaniu jego zakresu. NSA również nie zaakceptował stanowiska fiskusa, że zwolnienie z art. 9 pkt 17 ustawy o PCC obejmuje jedynie sprzedaż budynku mieszkalnego jednorodzinnego w stanie umożliwiającym jego użytkowanie. Dla uznania prawa do zwolnienia decydujący powinien być bowiem cel, któremu budynek ma służyć także w przyszłości, czyli zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: III FSK 1463/24

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy

Komentowany wyrok jest bardzo ważny nie tylko dla podatników, którzy jako pierwsze lokum planują zakup domu w stanie surowym. Niemniej istotne jest także to, że stawia tamę, ostatnio coraz popularniejszej praktyce wydawania interpretacji w celu maksymalizacji fiskalizmu państwa. Przede wszystkim sąd słusznie przypomniał, że organ interpretacyjny nie może zastępować ustawodawcy i wprowadzać dodatkowych warunków zwolnienia w PCC. I uzależniać je od tego, czy budynek mieszkalny został już oddany do użytkowania. Ustawodawca tego nie sformułował w warunkach zwolnienia. Wskazał wyłącznie, że ma to być budynek mieszkalny lub lokal mieszkalny i ma być pierwsze lokum podatnika. Fiskus nie może tracić z pola widzenia, że celem zwolnienia jest umożliwienie zapewnienia potrzeb mieszkaniowych obywatela. I fiksować się na regulacjach prawa budowlanego, od których sam ustawodawca nie uzależnił spornej preferencji. Warto też przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny zakwestionował domniemanie konstytucyjności regulacji podatkowych właśnie z powodu łączenia ich z innymi dziedzinami, np. prawem budowlanym. Rolą interpretacji podatkowych nie jest ograniczanie ulg i zwolnień, ale zapewnianie bezpieczeństwa prawnego tym, którzy chcą z nich skorzystać.