Opieka naprzemienna nad dzieckiem. ZUS zażądał zwrotu 500+
Sprawa dotyczyła ojca, który w lutym 2022 r. złożył wniosek o świadczenie wychowawcze wówczas 500+ (obecnie 800+) na córkę. Początkowo Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) nie robił problemów i poinformował mężczyznę o przyznaniu prawa do świadczenia w pełnej wysokości miesięcznie. Schody zaczęły się, gdy urzędnicy zmienili zdanie. Stwierdzili, że 3 tys. zł wypłacone ojcu za okres od 1 czerwca 2022 r. do 31 maja 2023 r. było nienależnie pobrane. I kazali je zwrócić w terminie 14 dni od decyzji. Zaskoczony rodzic nie pogodził się z tym rozstrzygnięciem, ale wiele nie wskórał.
Prezes ZUS zasłonił się wyrokiem sądu rodzinnego, zgodnie z którym dziewczynka miała być pod opieką naprzemienną obydwojga rodziców. W tej sytuacji uznał, że świadczenie wychowawcze przysługuje ojcu tylko w połowie, tj. 250 zł miesięcznie. Mężczyzna bronił się, że w ugodzie określono wyłącznie kwestie miejsca pobytu dziecka oraz charakter opieki nad nim. Rodzice natomiast zgodnie postanowili, że świadczenie będzie wpływało na konto skarżącego, a następnie córki. Powołał się przy tym na oświadczenie matki, ale nic to nie dało.
Czytaj więcej
Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który zalegał w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne za zatrudnionych pracowników. W związku z tym wystąpi...
Opieka naprzemienna a 800+. Ważny wyrok NSA
Rację ojcu przyznał dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gdańsku. Nie miał wątpliwości, że w sytuacji braku wniosku jednego z rodziców o przyznanie świadczenia wychowawczego stanowisko o przysługiwaniu tylko połowy należnej na dziecko kwoty jest sprzeczne z celem spornej regulacji.
Do podobnych wniosków doszedł też Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). Jego zdaniem prawidłowa interpretacja art. 5 ust. 2a ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wymaga uwzględnienia pełnego jej kontekstu. Przypomniał, że jest to regulacja szczególna na tle ogólnych zasad określania adresata wypłaty. Zasadą jest bowiem, że w razie zbiegu prawa do świadczenia wypłaca się je temu z uprawnionych, który faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem. Jeżeli zaś opieka jest sprawowana równocześnie przez oboje, świadczenie wypłaca się temu, kto pierwszy złoży wniosek.
Niemniej w ocenie NSA ustawodawca rozstrzyga kolizję uprawnień poprzez wskazanie adresata wypłaty, a nie poprzez redukcję kwoty należnej na dziecko. Regulacja umożliwia więc równy podział kwoty między rodziców, ale gdy oba uprawnienia są realnie wykonywane w reżimie świadczeniowym. Literalne brzmienie przepisu nie może być bowiem odczytywane w oderwaniu od celu. Prawidłowe jego zastosowanie wymaga więc zindywidualizowanej oceny i wyklucza automatyzm. NSA podkreślił, że sporny przepis nie nakazuje obniżenia świadczenia do połowy, gdy drugi rodzic świadomie i konsekwentnie nie skorzystał ze swojego uprawnienia.
Sygnatura akt: I OSK 241/25
Raport orzeczniczy czerwiec 2026
Czytaj więcej
Sprawa dotyczyła kobiety, wobec której ZUS wydał decyzję stwierdzającą, że nie podlega ona ubezpieczeniom społecznym. Potem urzędnicy odmówili jej...