Od kilku dni trwa debata nad rosnącym przyzwoleniem społecznym na przemoc wobec Ukraińców. Jako odpowiedzialnych za to zjawisko wskazuje się część klasy politycznej, która często-gęsto powołuje się na chrześcijaństwo i chęć obrony polskiej tradycji, także tej religijnej. W takiej sytuacji aż się prosi o jednoznaczne stanowisko przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, które nie tylko ukazałoby realnie katolickie (a nie pseudokatolickie) stanowisko Kościoła, ale też pokazało, że pełniący tę funkcję metropolita gdański nie obawia się mówić rzeczy, które mogą nie spodobać się części populistycznej prawicy…