Reklama

Trawienie bólu po przegranej. Jak szuka się winowajców, by zagłuszyć sportowy żal

Nowi piłkarscy mistrzowie świata wynoszeni są do roli bogów olimpijskich, dla pokonanych są męki Tartaru. Los winowajcy przegranego finału mundialu bywa okrutny, przy czym często – nie w pełni zasłużenie.
Roberto Baggio nie strzelił decydującego rzutu karnego w finale mundialu 1994. – Czułem, jakby coś w

Roberto Baggio nie strzelił decydującego rzutu karnego w finale mundialu 1994. – Czułem, jakby coś we mnie umarło... To pudło prześladowało mnie latami – mówił.

Foto: Omar TORRES/AFP

Po finale mistrzostw świata najwięcej mówi się o zwycięzcach, ale prawdopodobnie to przegrani doświadczają silniejszych i trwających dłużej emocji. Choć często najprostsza i najbardziej prawdziwa odpowiedź na pytanie o powód porażki brzmi: „bo wygrała drużyna lepsza”, to w ramach trawienia bólu po wypuszczeniu szansy na złoto, piłkarzom i trenerom, a już zwłaszcza kibicom i mediom, zdarza się szukać winowajcy.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama