Inwestycja Wodopój jest jednym z tych projektów, które wywołują dyskusję jeszcze przed ukończeniem. Powodem jest przede wszystkim architektura, skala inwestycji i jej umiejscowienie. Projekt obejmuje - w pierwszym etapie - budowę 10-piętrowego budynku mieszkalnego o smukłej formie i ceglanej elewacji przywołującej rytm hanzeatyckiej architektury, a drugim etapem będzie gruntowna rewitalizacja dwóch kamienic przy ul. Mniszki i Brygidki.
Dziesięciopiętrowa bryła pomieści 86 apartamentów o metrażach od kompaktowych 31-metrowych mieszkań miejskich po reprezentacyjne, blisko 165-metrowe apartamenty z widokiem na panoramę Starego Miasta. Do tego dochodzi rzadkość, jakiej próżno szukać w nowym budownictwie: szesnaście unikatowych lokali w dwóch rewitalizowanych kamienicach, z zachowanymi zabiegowymi schodami, fragmentami ścian szachulcowych i balkonami zawieszonymi zaledwie 2,6 metra nad lustrem wody. Takich mieszkań w Gdańsku po prostu się już nie buduje - bo nie ma z czego.
Inwestycja Wodopój
Inwestycja Wodopój
Wielowiekowa tożsamość miasta
Wodopój powstaje w miejscu, gdzie architektura od wieków rozmawia sama ze sobą - ceglane elewacje kamienic, modernistyczny Dom Technika NOT, szachulcowy budynek sprzed dwustu lat, gotyckie świątynie i zabytkowe młyny - wszystko to nad wodą, w otoczeniu, którego nie da się już powielić gdzie indziej. Kiedy przechodzi się dziś wzdłuż Kanału Raduni, trudno nie poczuć, że to jedno z tych miejsc, w których miasto przemawia ciszej, ale wyraźniej. To tutaj, między nieco zapomnianymi fasadami a odbiciem wody, Gdańsk wciąż nosi ślady swojej wielowiekowej tożsamości.
Wpasowanie w tak wrażliwą tkankę takiej inwestycji, jak Wodopój wymaga architektonicznej i urbanistycznej odwagi, wyobraźni i przede wszystkim odpowiedzialności.
- Gdańsk ma bardzo czytelną tożsamość wizualną - gotyckie wieże, ceglane fasady, niska, kameralna zabudowa Głównego i Starego Miasta - ale nigdy nie był miastem jednolitym stylistycznie. To mozaika epok - gotyk sąsiaduje z renesansem, secesja z modernizmem, powojenna odbudowa z tym, co było przed wojną i z tym, co przyszło później. Każda epoka dokładała tu swoją warstwę. Naszym powołaniem jest dołożyć kolejną dbając o to, co jest kluczowe czyli jej jakość - mówi Łukasz Rayss, główny architekt Moderna Holding.
Inwestycja Wodopój
Miasto potrzebuje współczesnej architektury
Dyskusja wokół takich realizacji nie jest niczym nowym. Każde miasto historyczne mierzy się z pytaniem, jak wprowadzać nową architekturę w istniejącą tkankę. O Wodopoju jedni mówią, że budynek jest za wysoki, że będzie dominował przestrzeń, inni chwalą sposób w jaki został wkomponowany w stosunkowo niewielką działkę, jeszcze inni mówią o współczesnej architekturze, która prowadzi dialog z historią miasta bez udawania zabytku.
- Ceglana elewacja, którą zaprojektowaliśmy, nawiązuje rytmem i fakturą do hanzeatyckiej zabudowy tej części Gdańska - to ten sam język materiałowy, w którym od wieków rozmawia ze sobą architektura nad Motławą i Radunią. Nie jest to architektura „kostiumowa”, jak nazywam budynki udające stare kamienice przez dodawanie szczytów, lukarn, ornamentów czy historyzujących detali. W tym projekcie doskonale widać proporcje, rytm otworów okiennych, pionowe podziały i światłocień elewacji. To bardzo świadome nawiązanie do historycznej parcelacji Gdańska - dodaje Łukasz Rayss.
Inwestycja Wodopój
Centrum, ale nie środek turystycznego zgiełku
To, co odróżnia Wodopój od większości ofert premium w centrach dużych miast, to zaskakująco spokojne otoczenie jak na tak centralny adres. Monika Wrzeszcz, kierownik działu sprzedaży Moderna Holding, ujmuje to wprost:
- To lokalizacja w ścisłym Śródmieściu, ale w komfortowej odległości od imprezowego centrum miasta. Nie ma tu tłumu turystów przelewającego się główną ulicą, nie ma nocnego gwaru knajp, jaki słychać kilkaset metrów dalej, na Długim Targu czy Mariackiej. Jest za to bliskość najstarszych ulic Gdańska, panorama Starego Miasta z okien i balkonów oraz codzienność, która toczy się swoim rytmem. To codzienność, w której można wrócić do mieszkania dającego rzeczywiste wytchnienie, a nie kolejną porcję miejskiego zgiełku – mówi Monika Wrzeszcz.
Historyczne centra europejskich miast przez ostatnią dekadę przechodziły dużą transformację. Popularność najmu krótkoterminowego sprawiła, że wiele mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach zostało wyłączonych z tradycyjnego rynku mieszkaniowego. Dziś coraz wyraźniej widać zmianę tego trendu. Samorządy ograniczają nadmierną ekspansję apartamentów turystycznych, a kupujący coraz częściej poszukują nieruchomości przeznaczonych do własnego użytkowania – jako miejsce zamieszkana, second home, tudzież dla dzieci przenoszących się do innego miasta na studia.
- Wodopój powstaje zgodnie z filozofią Superior Living, autorską koncepcją Moderna Holding, w której najważniejsza jest jakość codziennego życia mieszkańców. Układ mieszkań zaprojektowano z myślą o realnym zamieszkiwaniu: czytelny podział stref dziennych i prywatnych, maksymalne doświetlenie, niepowtarzalne ekspozycje widokowe na historyczną zabudowę i kluczowe dominanty urbanistyczne miasta. Części wspólne budynku - klatki schodowe, lobby, otoczenie zewnętrzne - zaprojektowane zostały z tą samą starannością – dodaje Monika Wrzeszcz.
Najcenniejszy jest adres
Na rynku nieruchomości istnieje zasada, która szczególnie dobrze sprawdza się w segmencie premium: można zmienić standard mieszkania, ale nie można zmienić jego lokalizacji. Dlatego nieruchomości w historycznych centrach miast należą do najbardziej odpornych na zmiany koniunktury. Ograniczona liczba działek, wymagania konserwatorskie i specyfika zabudowy sprawiają, że podaż takich adresów pozostaje niewielka, a najbardziej wartościowe nieruchomości to często te położone w miejscach, których nie da się już powielić.
W przypadku takich adresów wartość buduje nie tylko sam budynek, ale całe otoczenie -historia dzielnicy, dostęp do usług, charakter przestrzeni publicznej i możliwość korzystania z miasta bez konieczności codziennych dojazdów. Dlatego w segmencie premium coraz częściej kupuje się nie tyle mieszkanie, ile fragment miasta idealnie dopasowany do stylu życia.
- Klienci, którzy zakupili już apartament w Wodopoju często podkreślają, że nie jest to decyzja wyłącznie mieszkaniowa. Dla wielu z nich to także sposób lokowania kapitału. Nie chodzi jednak o krótkoterminową spekulację, a wzrost wartości nieruchomości w czasie. Wodopój to kwintesencja najbardziej poszukiwanych nieruchomości na rynku premium, bo łączy kilka cech: wyjątkową lokalizację w historycznym otoczeniu, ograniczoną podaż, która nie nadąża za popytem, trwałą atrakcyjność miejsca i architekturę, która - według wielu ekspertów - ma szansę stać się symbolem tej części Gdańska - mówi Jakub Jakubowski, Brand Communications Manager Moderna Holding.
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Wodopój: zamieszkaj z widokiem na historię Gdańska
Inwestycja Wodopój
Budowę nowego budynku przy ulicy Wodopój zaplanowano na zakończenie w maju 2028 roku. Rewitalizacja obu kamienic biegnie osobnym torem i, jak zapowiada deweloper, trafi do sprzedaży w kolejnym etapie. Do tego czasu skwer przy ul. Wodopój będzie się zmieniał z tygodnia na tydzień, a wraz z nim będzie rosło pytanie, które gdańszczanie zadają sobie od lat: czy da się wstawić współczesny, wysoki budynek w sam środek średniowiecznego układu urbanistycznego tak, żeby miasto na tym zyskało, a nie straciło? Odpowiedź, jak zwykle w takich sprawach, będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy rusztowania znikną, a fasada zacznie żyć własnym życiem.
Materiał Promocyjny