Dyskusje na temat wpływu demografii na rynek mieszkaniowy dotyczą przede wszystkim starzenia się społeczeństwa i wzmocnienia sektora budownictwa dla seniorów. Błędem jest pomijanie potrzeb najmłodszych pokoleń, które to potrzeby wymagają od deweloperów nowego podejścia do projektów mieszkaniowych. Pokazują to dobitnie wyniki badań firm Invest Komfort i Otodom. Wspólne wnioski przedstawiono w raporcie „Na własnych zasadach. Młodzi dorośli na rynku nieruchomości”, najnowszej publikacji z cyklu „Szczęśliwy dom”.
Badanie koncentruje się na młodych dorosłych, czyli dwóch grupach wiekowych: pokoleniu Z (16-25 lat) – czyli debiutantach na rynku mieszkaniowym oraz millenialsach (26-34 lata) – czyli osobach już usamodzielnionych. Łącznie to niemal 30 proc. populacji.
Raport oparty został na ogólnopolskich badaniach ilościowych prowadzonych na ponad 6,6 tys. respondentów oraz na warsztatach z licealistami i studentami.
Czytaj więcej
Kluczowe trendy na najbliższe lata wyznaczają oczekiwania młodych dorosłych. Wnioski z raportu Otodomu i Invest Komfort są nie do przecenienia dla...
Młodzi oczekują od rynku mieszkaniowego elastyczności
- Młodzi będą jednym z najbardziej skomplikowanych pokoleń na rynku mieszkaniowym - jednocześnie dziedziczącym, wynajmującym, migrującym, kupującym później, ostrożniej i na własnych zasadach. Pokolenie to zupełnie inaczej myśli o mieszkaniu niż pokolenie ich rodziców. Konieczność adaptacji, po opuszczeniu domu rodzinnego, do skomplikowanych warunków rynkowych powoduje, że decyzje o zakupie mieszkania podejmują dłużej i bardzo ostrożnie - komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w Otodom.
Jak pokazują badania, młodzi dorośli nie zmienili swoich oczekiwań wobec mieszkania – zmienił się natomiast sposób, w jaki o nim myślą. Obrazują to trzy główne wątki. Miejsce zamieszkania to nie zwykła przestrzeń do życia, a azyl pozwalający na odpoczynek od atakującego bodźcami świata realnego i cyfrowego. Niestety, młodzi zarabiają mniej niż średnia krajowa, co powoduje, że ich budżety są mocno obciążone kosztami mieszkaniowymi. Chociaż młodzi deklarują dużą i częstą mobilność, to nie jest to swobodnym wyborem, a konsekwencją punktu drugiego.
- Z naszych obserwacji wynika, że o wartości mieszkania nie decydują już wyłącznie metraż i lokalizacja. Coraz bardziej istotne stają się komfort akustyczny, możliwość dopasowania przestrzeni do zmieniających się potrzeb, a także wszelkie rozwiązania wspierające mobilny styl życia. Rolą dewelopera jest projektowanie mieszkań i osiedli, które pozostają funkcjonalne niezależnie od etapu życia mieszkańców. Co ważne, jest to odpowiedź nie na chwilową modę, ale na trwałą zmianę sposobu myślenia o miejscu zamieszkania - mówi Izabela Adamczak, dyrektorka marketingu w firmie Invest Komfort.
Osoby do 24. roku życia zarabiają średnio 6,5 tys. zł, czyli 72 proc. średniej krajowej. Osoby w wieku 25-34 lata nieco ponad 8,4 tys. zł. Koszty najmu i opłat pochłaniają tym samym 35-55 proc. dochodu rozporządzalnego. W tej sytuacji najmłodsze pokolenia z dużą ostrożnością podchodzą do wieloletnich zobowiązań finansowych. 59 proc. deklaruje zaciągnięcie pożyczki tylko, jeśli obsługa nie obniży codziennego standardu życia.
52 proc. młodych chce się wyprowadzić na swoje, ale 30 proc. rozważa wynajem do końca życia. Zdaniem ekspertów, nie ma tu sprzeczności, a jest to przejaw ewolucji modelu biznesowego. Rynek przestaje być oparty na opozycji własność lub wynajem i staje się spektrum elastycznych rozwiązań. Mieszkanie jako usługa, pakiety all-in-one, możliwość przeprowadzki w ramach sieci inwestycji - to nie futurystyczne koncepcje.
Jak budować osiedla dla młodych. Raport praktycznym przewodnikiem
- W raporcie identyfikujemy pięć ważnych dla branży deweloperskiej filarów zmian w podejściu młodzieży do mieszkania i przestrzeni, w których będą żyć w przyszłości. To gotowe biznesowe wskazówki, co robić, aby projektować i budować koncepty mieszkaniowe atrakcyjne za 10 czy 20 lat. Co ważne, potrzeby, jakie wskazują młodzi, dotkną także inne grupy wiekowe - po prostu młodzież widzi je wyraźniej, szybciej zauważa deficyty, z którymi wkrótce będziemy się mierzyć szerzej jako społeczeństwo – wyjaśnia Izabela Adamczak z Invest Komfort.
Młodzi dorośli oczekują przestrzeni, która będzie funkcjonalna i łatwa do adaptacji. To oznacza koniec ery niepraktycznych „salonów z aneksem”. Dla najmłodszych nie liczy się wielkość mieszkania, tylko elastyczność i możliwość wykorzystania przestrzeni w sposób sensowny i praktyczny. To samo dotyczy terenów wspólnych i otoczenia osiedla.
Mieszkanie dla młodych to sanktuarium pozwalające odpocząć i odciąć się od nadmiaru bodźców ze świata zewnętrznego. Nie jest przesadą powiedzieć, że prywatność akustyczno-sensoryczna staje się dla tego pokolenia większym luksusem niż dodatkowe metry.
Dobrze zaprojektowane osiedle nie powinno narzucać ciągłej integracji z sąsiadami, tylko dawać wybór i możliwość zachowania dystansu. Z drugiej strony, istotna jest rola community managerów, ponieważ 19 proc. „zetek” wskazuje na brak zorganizowanych wydarzeń.
Ważna jest także cyfrowa warstwa osiedla. Młodzi oczekują na przykład, że niemal wszystko, co ważne dla mieszkańców, znajdą w aplikacji.
Materiał Promocyjny