Reklama

„Żywe istoty”: Przerażające wymieranie

Głównym bohaterem jest tutaj krowa morska Stellera. Fascynujące dzieje odkrycia i wybicia tego gatunku.
„Żywe istoty”, Iida Turpeinen, wyd. Wydawnictwo Poznańskie

„Żywe istoty”, Iida Turpeinen, wyd. Wydawnictwo Poznańskie

Foto: mat.pras.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałem w ręku prozę, której bohaterem byliby nie ludzie, nawet nie ludzkość ani nie zwierzęta – przecież pamiętamy z młodości cały dział literatury, której bohaterami były leśne zwierzęta albo podróżujące psy – ale całe gatunki. Ale to coś więcej niż książka o gatunkach. Bohaterem „Żywych istot” fińskiej pisarki Iidy Turpeinen są bowiem nie tyle gatunki, co ich wymieranie. To o nim jest ta książka, to właśnie na kartach tej powieści towarzyszymy ludziom, badaczom, miłośnikom przyrody, którzy nagle uświadamiają sobie, że twierdzenie o tym, że gatunki są stałe, właśnie zostało sfalsyfikowane przez naukę. Wymieranie dotyczyło nie tylko czasów prehistorycznych – wszak dziejom ludzkości towarzyszyło odnajdywanie szkieletów dawno wymarłych np. dinozaurów – ale dzieje się właśnie tu i teraz.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama