Zawiadomienie o zaginięciu mężczyzny wpłynęło do ratowników MOPR w niedzielę po południu. Wieczorem ciało zaginionego mężczyzny zostało namierzone w jeziorze za pomocą sonaru.
Dramatyczny przebieg wydarzeń. Zaginięcie zgłosiła załoga jachtu
Mazurskie jeziora, które w letnie weekendy przyciągają tłumy turystów, stały się miejscem tragedii. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zaginięciu mężczyzny w niedzielę około godziny 16:45. Do zdarzenia doszło w miejscowości Piękna Góra (woj. warmińsko-mazurskie).
„Zaniepokojona załoga zgłosiła zaginięcie, ponieważ z mężczyzną od dłuższego czasu nie było żadnego kontaktu” – informuje Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Jak wynika z informacji, do których dotarł „Fakt”, grupa osób spędzała czas na zacumowanym jachcie, oglądając sobotni mecz mistrzostw świata w piłce nożnej. W trakcie wspólnego oglądania spotkania 33-latek oddalił się od łodzi.
Wielogodzinna akcja poszukiwawcza. „Tragedii można było uniknąć”
Na miejsce skierowano jednostkę R-19 stacjonującą w Giżycku wraz z sonarem oraz grupa Bezzałogowych Statków Powietrznych (dronów) MOPR. W działaniach brała też udział giżycka policja i straż pożarna.
„Około godziny 20:00 ciało zaginionego mężczyzny zostało namierzone za pomocą sonaru na głębokości 6 metrów w pobliżu zacumowanego jachtu, a niespełna pół godziny później wydobyte na powierzchnię – podaje w komunikacie MOPR.
Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w oficjalnym komunikacie po zakończeniu akcji podkreśliło, że do zdarzenia mógł przyczynić się alkohol.
„Tragedii można byłoby uniknąć, gdyby nie spożywany w nadmiarze alkohol” – przekazali przedstawiciele MOPR.
Z danych policji wynika, że od 1 czerwca w Polsce utonęło już 88 osób. Służby przypominają, że połączenie wypoczynku nad wodą z alkoholem stanowi jedną z najczęstszych przyczyn utonięć.