W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny podjął ważną uchwałę dotyczącą przyznawania pomocy społecznej alimenciarzom.

Siedmioosobowy skład zajął się problemem na wniosek prokuratora generalnego, który zapytał, czy art. 8 ust. 3 pkt 3 ustawy o pomocy społecznej dopuszcza pomniejszenie przychodów osoby ubiegającej się o świadczenia o należności wyegzekwowanych od niej lub zwróconych przez nią na rzecz funduszu alimentacyjnego.

NSA odpowiedział, że nie. Uznał, że alimenty ze spornego przepisu – o które można pomniejszyć przychód – nie stanowią należności uiszczanej przez dłużnika alimentacyjnego, czy to dobrowolnie, czy w drodze egzekucji sądowej, na rzecz funduszu.

Czytaj więcej

Pracodawcy płacący alimenciarzom pod stołem są wciąż bezkarni

Sąd szczegółowo przeanalizował charakter i treść zarówno regulacji dotyczących pomocy społecznej, jak i obowiązku alimentacyjnego. Zauważył m.in., że świadczenia z funduszu alimentacyjnego są wypłacane uprawnionym przez państwo w przypadku bezskutecznej egzekucji alimentów.

Jak tłumaczył w ustnych motywach uzasadnienia sędzia NSA Marek Stojanowski, sporny problem dotyczy sytuacji, gdy dłużnik alimentacyjny sam zwraca się do pomocy społecznej o przyznanie świadczenia, a jednocześnie toczy się postępowanie zmierzające do wyegzekwowania od niego należności wypłaconych niejako za niego uprawnionym do alimentów, ewentualnie gdy sam zwraca je funduszowi. Tymczasem prawo do przyznania świadczeń z pomocy społecznej uzależnione jest od tzw. kryterium dochodowego. Sporny art. 8 ust. 3 pkt 3 ustawy o pomocy społecznej pozwala na jego pomniejszenie m.in. o alimenty. Jednak w ocenie NSA ma to charakter wyjątku. Dlatego nie ma podstaw, żeby pojęcie „alimenty" rozszerzać na świadczenia o odmiennym charakterze, tj. te wypłacane z funduszu alimentacyjnego. Zdaniem sądu z preferencji nie może korzystać ten, kto popada w zadłużenie w regulowaniu alimentów, bo dawałoby mu to podwójną premię.

W poniedziałek NSA odmówił też uchwały ws. 500+ przy opiece naprzemiennej, tj. czy można się nim podzielić przy faktycznym jej sprawowaniu. Nie dopatrzył się bowiem we wniosku rzecznika praw dziecka potwierdzenia rozbieżności. W orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że do podziału świadczenia konieczne jest orzeczenie sądu (wyrok lub ugoda). A o przyznaniu opieki naprzemiennej mogą świadczyć zawarte w nich postanowienia, a nie tylko zwrot „opieka naprzemienna".

Sygnatura akt: I OPS 2/21