Właściciele kont bankowych coraz częściej stają się celem internetowych oszustów. Mogą stracić pieniądze przez otworzenie „zainfekowanego" załącznika do maila czy zalogowanie się do bankowości internetowej na przekierowanej przez hakerów stronie. Zdarza się też, że klienci sami udostępniają telefonicznie lub online hasła autoryzujące oszustowi, który podaje się np. za pracownika banku czy policjanta, bez sprawdzenia jego wiarygodności.

Okazuje się jednak, że strata pieniędzy to niejedyny problem ofiar oszustw. Jeśli bank dobrowolnie zrekompensuje im skradzione pieniądze, otrzymanym zwrotem będą się musiały podzielić z fiskusem.

Czytaj także:

Urząd skarbowy wreszcie daje ulgę okradzionym

Brak obowiązku to brak zwolnienia

Takie stanowisko zajęła skarbówka w odpowiedzi na pytanie banku, który w wyjątkowych sytuacjach uwzględnia niezasadne reklamacje klientów. Chodzi o sprawy wyłudzeń, które klienci zgłaszają na policję, a jednocześnie występują często do banku o wyrównanie strat. Bank wypłaca odszkodowanie, nawet jeśli strata nie powstała z jego winy. Kieruje się chęcią utrzymania dobrych relacji biznesowych, aby klient nadal korzystał z jego usług. Poza tym spór negatywnie wpłynąłby na wizerunek instytucji.

Wnioskodawcy chcieli uzyskać potwierdzenie, że rekompensata nie będzie przychodem klienta, ponieważ i tak nie osiąga on tu korzyści. Wypłata ma charakter odszkodowawczy – do wysokości poniesionej szkody finansowej. Przykładowo jeśli z rachunku wyłudzono 10 tys. zł, to celem odszkodowania jest przywrócenie stanu pierwotnego. Jest to rozwiązanie zbliżone do stosowanego przez zakłady ubezpieczeń świadczenia uznaniowego, przekazywanego ex gratia („z łaski") lub wypłacanego w drodze wyjątku. Bank płaci rekompensatę za faktycznego sprawcę, ponosząc ekonomiczny ciężar szkody oraz ryzyko nieodzyskania środków. Jednocześnie klient ma zwrócić bankowi rekompensatę, jeśli uda się wyegzekwować wyłudzone pieniądze od sprawców.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie zgodził się z takim stanowiskiem. Stwierdził, że w tym przypadku nie można zastosować zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT. Dotyczy ono odszkodowania lub zadośćuczynienia, których wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw. Tymczasem bank nie ma obowiązku wypłacania rekompensat ofiarom oszustw ani na podstawie ustawy o usługach płatniczych, ani na podstawie kodeksu cywilnego.

„W przypadkach gdy reklamacja klienta jest uznawana przez bank za niezasadną (winy za wystąpienie nieprawidłowości nie można przypisać bankowi), niemniej bank decyduje się dokonać wypłaty rekompensaty, powinna zostać wystawiona informacja PIT-11. Wypłacone środki należy wykazać jako przychód z innych źródeł" – uznał dyrektor KIS.

Nie ma przysporzenia

Z takim rozstrzygnięciem nie zgadza się Łukasz Bączyk, doradca podatkowy, szef działu doradztwa podatkowego w ASB Tax.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

– Dyrektor KIS przyjął profiskalne podejście, iż po stronie klientów powstaje przychód podlegający opodatkowaniu PIT. I rzeczywiście, biorąc pod uwagę jedynie przepisy ustawy o PIT, można dojść do takiego wniosku. Jednak w swojej analizie fiskus zupełnie pominął doktrynę mówiącą, że za przychód można uznać jedynie świadczenia o charakterze definitywnym, których następstwem jest przyrost aktywów podatnika lub zmniejszenie jego zobowiązań – wyjaśnia. Jego zdaniem trudno pominąć, iż na skutek przestępstwa doszło najpierw do zmniejszenia aktywów podatnika, a wypłata od banku ma jedynie zrekompensować klientowi poniesione straty.

– Zdarzały się już takie interpretacje w podobnych stanach faktycznych, gdy fiskus stawał po stronie podatnika. W moim przekonaniu warto walczyć dalej o pozytywne rozstrzygnięcie, licząc na rozsądek składów orzekających sądów administracyjnych – radzi Łukasz Bączyk.

A co, gdy skarbówka utrzyma swoje stanowisko?

– To rozstrzygnięcie niekorzystne dla podatników. Przychody z innych źródeł należy połączyć z pozostałymi przychodami opodatkowanymi według skali, np. z pracy na etacie. Podatek płaci się według stawki 17 proc., a po przekroczeniu progu 85,5 tys. zł, stawkę 32 proc. – mówi Agata Malicka współwłaścicielka biura rachunkowego.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Agnieszka Telakowska-Harasiewicz, doradca podatkowy w SSW Pragmatic Solutions

Nie można zgodzić się z interpretacją. Rekompensata wypłacana klientom przez bank jest wyrównaniem szkody w postaci utraty środków pieniężnych. Jej celem nie jest wzbogacenie klienta, tylko przywrócenie stanu pierwotnego, sprzed wystąpienia nieprawidłowości. Klient nie otrzymuje od banku żadnego realnego przysporzenia (korzyści majątkowej), które zwiększyłoby jego majątek. Rekompensata taka nie powinna zatem stanowić przychodu podlegającego opodatkowaniu PIT. Z orzecznictwa sądów administracyjnych jasno wynika bowiem, że przychód stanowi określony przyrost majątkowy. Aby dane świadczenie stanowiło przychód, musi przynieść korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, a korzyść ta musi być wymierna.