Złoto ciągle uważane jest za bezpieczną i zyskowną inwestycję. Jak pisaliśmy na stronach ekonomicznych „Rz" z 11 stycznia, jego sprzedaż może w tym roku wzrosnąć o kilkanaście procent.

– Inwestycje w złoto stają się na polskim rynku coraz bardziej popularne i są dobrym sposobem na uzupełnienie portfela inwestycyjnego. Nadają się np. idealnie na zabezpieczenie majątku jako niepodatne na inflację czy bankructwa – potwierdza Magda Sikorska, rzeczniczka prasowa Mennicy Polskiej.

Zaczekaj pół roku

Czy zarobek ze sprzedaży złota trzeba opodatkować? Tak, ale tylko wtedy, gdy sprzedamy je w ciągu pół roku od dnia nabycia. Wtedy musimy wykazać dochód w zeznaniu rocznym, zsumować z innymi i zapłacić od całości podatek. Jego stawka wyniesie 18 lub 32 proc., w zależności od tego, w którym progu podatkowym się znajdziemy.

Nie trzeba się będzie dzielić z fiskusem, jeśli pozbędziemy się złota po pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym je kupiliśmy. Potwierdza to przykładowo interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie (nr IPPB2/415-209/12-4/AK).

Sprzedaż rzeczy

Wystąpił o nią inwestor, który zamierza kupić sztabki i monety. Może je odebrać albo zostawić na przechowanie w skarbcu (prawo własności będzie wtedy potwierdzał specjalny certyfikat). Będzie miał też prawo w każdej chwili je sprzedać.

Jak rozliczyć taką transakcję: czy uzyskana ze sprzedaży kwota będzie przychodem z odpłatnego zbycia rzeczy czy z kapitałów pieniężnych? Inwestorowi bardziej odpowiada pierwszy wariant, ponieważ pozbywając się kruszcu po pół roku od nabycia, nie będzie musiał płacić podatku (nawet wtedy, gdy zarobi na transakcji).

Stołeczna Izba Skarbowa przyznała mu rację. Potwierdziła, że złoto jest rzeczą i należy je rozliczyć tak samo jak inne przedmioty. Podobna interpretacja została wydana w sprawie rozpatrywanej przez Izbę Skarbową w Bydgoszczy (nr ITPB1/415-1104/11/TK).

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Nie musimy rozliczać się z fiskusem także wtedy, gdy sprzedamy złoto wcześniej, ale stracimy na tej transakcji. Niestety, takiej straty nie odliczymy od innych swoich dochodów.

Czy każda inwestycja w złoto będzie opodatkowana właśnie w taki sposób? Przypomnijmy odpowiedź Ministerstwa Finansów na pytanie naszej redakcji (omawialiśmy ją 22 grudnia 2011 r.). Wynika z niej, że inaczej będą rozliczane inwestycje polegające np. na założeniu lokaty i powierzeniu pieniędzy instytucji finansowej, która zakupuje złoto o wartości przekazanych środków. Po zakończeniu ustalonego okresu klient otrzymuje zwrot pieniędzy wraz z ustalonym zyskiem. Lokata może również stanowić element konstrukcji produktu strukturyzowanego lub strategii wykorzystywanej przez fundusze inwestycyjne. W takich sytuacjach przychód będzie opodatkowany 19-proc. ryczałtem (tzw. podatek Belki).

Opinia

Marek Gadacz, doradca podatkowy, starszy menedżer w PwC

Złoto jest rzeczą, jeśli więc kupująca je osoba staje się faktycznie jego właścicielem i może nim swobodnie dysponować, a przychód z jego sprzedaży należy rozliczyć na zasadach ogólnych (czyli bez podatku dochodowego po pół roku od nabycia). Inaczej będzie, gdy z umowy wynika, że to kontrahent osoby fizycznej inwestuje w złoto (czyli jest to forma lokaty bankowej albo kontraktu terminowego). Wtedy firma oferująca dany produkt finansowy powinna od przychodu klienta potrącić i odprowadzić do urzędu skarbowego 19-proc. zryczałtowany podatek.

Musimy też pamiętać, że jeśli ktoś handluje złotem na dużą skalę, urząd skarbowy może uznać go za klasycznego przedsiębiorcę. Wtedy rozlicza przychody tak jak z działalności gospodarczej.