Karty płatnicze z opcją zwrotu części wydatków, których dokonano z ich użyciem, ma w swojej ofercie wiele banków. To tzw. cash back czy money back. Użytkownik karty, płacąc nią za zakupy, dostaje od banku zwrot części pieniędzy, maksymalnie 5 proc.

Szkopuł w tym, że fiskus i banki inaczej kwalifikują taki zysk. Ministerstwo Finansów uważa, że ten zwrot stanowi przychód z innych źródeł i podlega opodatkowaniu PIT.

Przychód bez zwolnienia

– Do przychodów uzyskanych z tego tytułu nie ma zastosowania zwolnienie przedmiotowe, którego dyspozycją są objęte m.in. nagrody związane ze sprzedażą premiową. W związku z tym na banku dokonującym na rzecz swoich klientów takich zwrotów spoczywa obowiązek sporządzenia PIT-8C – wyjaśnia Wiesława Dróżdż z MF.

Z informacji od naszych czytelników wynika jednak, że banki nie chcą wystawiać takich druków PIT. Powołują się na własne ekspertyzy i opinie, z których wynika, że jest to sprzedaż premiowa i gdy jednorazowy zwrot nie przekracza 760 zł, podatku nie ma. A skoro tak, to nie ma też obowiązku wystawiania PIT-8C.

Ta rozbieżność stanowisk stawia podatników w mało komfortowej sytuacji.

Jak wyjaśnia Robert Krasnodębski, radca prawny, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges, samo to, że bank nie wystawi PIT-8C, nie zwalnia automatycznie klienta z obowiązku rozliczenia przychodu z cash back z fiskusem.

Podatnicy, którym wydaje się, że skarbówka nie dowie się o zwrocie, który otrzymali, sporo ryzykują. Robert Krasnodębski zwraca uwagę, że jeśli władze fiskalne zaczną kontrolować banki, to dotrą do informacji o wszystkich osobach, które uzyskały przychód z tego tytułu.

– Banki, które odmawiają klientom informacji PIT-8C z danymi dotyczącymi zwrotu na karty płatnicze, w rzeczywistości pozostawiają ich samym sobie w zakresie ustalenia ewentualnego dochodu do opodatkowania – uważa ekspert.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Inne podejście do sprawy prezentuje Michał Dec, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy. Jego zdaniem ze względu na ogromną liczbę podatników urzędy nie zdecydują się na egzekwowanie daniny.

Konsekwencje poniesie podatnik

– Nie jest jednak wykluczone, iż organy podatkowe pociągną do odpowiedzialności karnej skarbowej osoby odpowiedzialne za niezłożenie PIT-8C – zauważa Michał Dec.

Nawet jeżeli – jak twierdzą eksperci – sytuacja nie jest jeszcze przesądzona przez sądy, problem nie znika. Stanowisko fiskusa jest bowiem jasne, a jeśli okaże się, że to on miał rację, a nie banki, konsekwencje poniesie podatnik. Na dzień dzisiejszy zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów, nawet jeśli bank nie wystawił formularza PIT-8C, podatnik musi samodzielnie wyliczyć, ile otrzymał zwrotu, i uwzględnić go w rocznym PIT.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.tarka@rp.pl

Jakie obowiązki ciążą na bankach

Informację PIT-8C bank jest obowiązany w terminie do końca lutego następnego roku podatkowego przekazać podatnikowi oraz urzędowi skarbowemu, którym kieruje naczelnik właściwy według miejsca zamieszkania podatnika. W wypadku podatników, którzy w Polsce podlegają ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu – urzędowi skarbowemu, którym kieruje naczelnik urzędu skarbowego właściwy w sprawach opodatkowania osób zagranicznych. Na gruncie przepisów kodeksu karnego skarbowego niezłożenie przez bank w ustawowym terminie do urzędu skarbowego informacji PIT-8C może stanowić przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe określone odpowiednio w art. 80 § 1 lub § 4 kodeksu karnego skarbowego. Zgodnie z art. 80 § 1 k.k.s., kto wbrew obowiązkowi nie składa w terminie właściwemu organowi wymaganej informacji podatkowej, podlega karze grzywny do 120 stawek dziennych.