Reklama
Rozwiń
Reklama

Krzysztof Zanussi: Może arogancja kryje się w duszy artysty

To, co mieni się postępowym, postępowe nie jest. Ale o tym nie wie. Oświecenie dziś jest orientacją wsteczną, jest nienowoczesne. Współczesna fizyka zamknęła tę epokę, obaliła przekonanie, że potrzeba ledwie kilku kroków, żeby wyjaśnić zagadki świata. Są rzeczy, których nie poznamy nigdy – mówi reżyser Krzysztof Zanussi Piotrowi Zarembie.
Krzysztof Zanussi: Może arogancja kryje się w duszy artysty

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Plus Minus: Jesienią zobaczymy pana najnowszy film „Eter". Główna postać, lekarz sprzed I wojny światowej, uwielbia naukowe eksperymenty. A równocześnie można by rzec, że zaprzedaje duszę diabłu. Zapuścił się pan w metafizykę w chrześcijańskim duchu. To film przeciw duchowi czasów.

Mogę się tylko cieszyć, że udaje mi się mówić własnym głosem. Czy to okaże się potrzebne, ciężko mi osądzać. Przy poprzednim filmie „Obce ciało" (bohaterem jest Włoch pracujący w Polsce w korporacji, prześladowany przez feministki z powodu wierności katolickim zasadom – red.) spotkałem się z wojującym ostracyzmem. Najgorsze więc chyba przeżyłem. Dotknąłem myśli, które ktoś uznał za niepożądane. To chyba moja romantyczna misja, by iść pod prąd. Są kultury, które tego nie cenią: w Szwajcarii, krajach skandynawskich byłbym uznany za aroganta. Może zresztą arogancja kryje się na dnie duszy artysty. Ale może warto pójść przeciw większości.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama