Reklama

„Państwo Rose”: Wojna na gesty, wojna na słowa

Jay Roach wraca do hitu z lat 80., tylko że zamiast małżeńskiej wojny „Państwa Rose”, bardziej go interesują jej przyczyny.
„Państwo Rose”, reż. Jay Roach, dystr. Disney Polska

„Państwo Rose”, reż. Jay Roach, dystr. Disney Polska

Foto: mat.pras.

Jesteś szczęśliwy?” – pyta ona. „Szczęśliwy? To mało powiedziane. Jestem żonaty!” – odpowiada on. Zanim wypowiadający te kwestie bohaterowie „Wojny państwa Rose” (1989) Danny'ego DeVita – grani przez Michaela Douglasa i Kathleen Turner – postanowili się rozwieść i skrzyżować rękawice, wiedli życie usłane, nomen omen, różami. Nie inaczej jest w przypadku Theo (Benedict Cumberbatch) i Ivy (Olivia Colman), ich współczesnych wariantów, którzy – spędziwszy razem cudowne chwile i wychowawszy dwoje dzieci – zaczynają skakać sobie do gardeł.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama