Reklama

Leonardo Vittori Arena. Japońskie sukcesy misjonarzy

Chrześcijaństwo w Japonii budziło powszechną aprobatę, ale i równie powszechną niechęć. Wielu konwertytów zwyczajnie spłacało swym nawróceniem dług wdzięczności za leki i pomoc.
Przyjazd Portugalczyków do Japonii. Dekoracja na zasłonie, przedstawicielka sztuki nanban, czyli tej

Przyjazd Portugalczyków do Japonii. Dekoracja na zasłonie, przedstawicielka sztuki nanban, czyli tej, która powstała w Japonii pod wpływem europejskich misjonarzy i kupców w XVI i XVII wieku

Foto: Getty Images

Chrześcijańska doktryna jest skomplikowana: ani trudności językowe, ani teologiczne zagmatwanie nie ułatwiały jej krzewienia. Ale pewne niedookreślenia pozwoliły pozornie zniwelować rozbieżności – wielu Japończyków uwierzyło, że ma do czynienia z nową buddyjską dharmą. Teorie szkoły Czystej Ziemi (jodo shu), obietnica odrodzenia w raju, wydają się nieodległe od chrześcijańskich wierzeń. Do pewnego stopnia dało się utożsamić Chrystusa z Amidą (Buddą Nieograniczonego Światła – red.). Oczywiście analogia jest tylko częściowa, ale nikt nie zagłębiał się w szczegóły. Japończycy jak zwykle nie zwracali większej uwagi na sprzeczności, położyli nacisk na punkty wspólne. Dopiero później, wraz ze zmianą politycznego klimatu, wybuchły zażarte teologiczne dysputy i pojawiła się literatura antychrześcijańska.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama