Badania lekarskie przeprowadzone krótko po internowaniu jesienią 1939 roku nie wykazały u Becka zmian w płucach i sercu. Pomimo to do opinii międzynarodowej za pośrednictwem mediów docierały informacje o jakoby ciężkiej chorobie płuc, na którą Beck miał zapaść jeszcze w Braszowie. Nie była to prawda. W okresie późniejszym chorował na lekką grypę i cierpiał na „dolegliwości kiszek", które doskwierały mu jeszcze przed wojną. Po dwóch latach przerwy mógł kontynuować leczenie zębów. Do stomatologa jeździł w obstawie agentów. Jeden z nich towarzyszył mu nawet w gabinecie lekarskim.