Telewizja publiczna zatrudnia zadeklarowanego satanistę, który wsławił się niszczeniem Biblii. Tygodniki opinii, jeden po drugim, z coraz większą brutalnością grają religijnymi symbolami. Epatują nimi na okładkach, przedrzeźniają, wykpiwają, bezczeszczą. Krzyż? Toż to tylko gadżet, do którego przyczepia się a to Palikota, a to Tu-154. Może jutro zawiśnie na nim goła kobieta. Albo jeszcze co innego. Wyobraźnia współczesnych barbarzyńców nie ma granic, w sumie jedyne, co się liczy, to pytanie, jak wywołać odruch sprzeciwu, jak doprowadzić do skandalu.