Reklama

Rekonstrukcja konsolowa

Gracze lubią strzelać. Zawsze lubili. Kiedyś polowali na przeciwników sterowanych przez sztuczną inteligencję, dziś chętniej wybierają starcia z żywymi ludźmi. Produkcje takie jak „Fortnite" czy „Call of Duty" cieszą się niesłabnącą popularnością, a w wirtualnych sklepach raz po raz pojawiają się tytuły mające z nimi konkurować. Do nich należy właśnie „Tannenberg" holenderskiego tandemu producenckiego M2H i Blackmill Games.
Rekonstrukcja konsolowa

Foto: materiały prasowe

Ta wojenna drużynowa strzelanina pozwala zapolować na innych graczy w dość nietypowych okolicznościach. Program przenosi bowiem użytkowników w czasy bitwy pod tytułowym Tannenbergiem (de facto pola Grunwaldu) do 1914 roku. Pierwsza wojna światowa dopiero się rozpoczyna, a Cesarstwo Niemieckie już poniosło bolesną klęskę pod Gąbinem. Stanowisko stracił wówczas generał 8. Armii Maximilian von Prittwitz und Gaffron, ustępując miejsca zbliżającemu się do siedemdziesiątki Paulowi von Hindenburgowi. Ten szybko doprowadził do kolejnego starcia, właśnie pod Tannenbergiem, i to je – w mikroskali – odtwarza gra.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama