Reklama

Nasz mit o potopie

Czy legenda Powstania Warszawskiego była obecna w moim rodzinnym domu? Tak i nie. Ojciec i dziadek, ludzie lewicy, zazwyczaj powtarzali stereotypy, jakie upowszechniano na ten temat w czasach Polski Ludowej.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

W tamtych latach w oficjalnej ocenie warszawskiego zrywu zwracano uwagę przede wszystkim na tragiczny bilans strat i szaleństwo przywódców Armii Krajowej, którzy nie podjęli współpracy z Polską lubelską. Wszak – powiadano – tuż przed wybuchem Rosjanie byli już obecni na terenach etnicznej Polski, powołano do życia PKWN i realizm wymagał współpracy z komunistami. Nie dostrzegali tego Okulicki i inni przywódcy Armii Krajowej, którzy trzymając się fałszywych sojuszów, doprowadzili do tragedii. Informacje o podburzaniu do powstania ludności miasta przez Sowietów z całą surowością cenzurowano. Podobnie zresztą jak bez odpowiedzi zostawały pytania, dlaczego Armia Czerwona po osiągnięciu linii Wisły nie wsparła powstania, a oddziały Berlinga działały z błędami i nieskutecznie.

Ten ostatni temat był zresztą wyjątkowo niewygodny, bo jedynym logicznym wyjaśnieniem mogło być odwołanie się do pragmatyzmu Stalina, któremu nie zależało na wsparciu armii lojalnej wobec Londynu. Tak więc w moim pełnym historii domu o prymat walczyła interpretacja lojalistyczna wobec PRL z jakimiś odłamami patriotycznej. Tą ostatnią wszczepił mi do głowy dziadek ze strony matki, były urzędnik sanacyjny, żołnierz września i uczestnik konspiracji. W najcichszym zakątku swojego zabrzańskiego ogrodu, ściszając głos w obawie przed sąsiadami, opowiedział mi przed laty o tragedii Warszawy, śmierci tysięcy dzielnych młodych ludzi i zbrodniczym braku wsparcia ze strony Rosjan. Ale była w domu moich rodziców jeszcze jedna opowieść. Najbardziej może wstrząsająca z legend mojego dzieciństwa.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama