4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Ostatnio zorientowałam się, że czytam głównie po niemiecku. Trochę z konieczności – do recenzji i przekładów. To chyba częsty problem tłumaczy: dominuje u nich język, z którego przekładają, a przecież warto też sięgać po polskie książki. Na szczęście trafiłam niedawno na kilka tytułów, które zrobiły na mnie duże wrażenie. Pierwszy to „Wejście” Stefana Hertmansa (wyd. ArtRage) w przekładzie Alicji Oczko. Tematycznie bliska temu, czym się zajmuję, choć została przełożona z niderlandzkiego. Przekład jest znakomity. Czytałam wcześniej „Wojnę i terpentynę”, więc to moja druga książka Hertmansa. Autor łączy historię z dramatem rodzinnym. Główny bohater, Willem Verhulst, był flamandzkim członkiem SS. Pokazane są narodziny flamandzkiego nacjonalizmu i decyzje prowadzące do współpracy z III Rzeszą. Jego żona, osoba religijna i pacyfistyczna, stoi po zupełnie innej stronie. Mąż ją zdradza, dzieci patrzą na wszystko własnymi oczami. To dramat wielowymiarowy – książka naprawdę mocna i poruszająca.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.