Czy ma pan jakieś wytłumaczenie na to, co się dzieje z polską lewicą, która straciła lwią część sympatyków i nie widać nadziei na ich odzyskanie?
Diagnoza jest prosta. Lewica w takim kształcie, w jakim występowała dotychczas – z jednej strony jako symbol sentymentu do przeszłości, a z drugiej jako motor zmian, wprowadzania nowinek obyczajowych – straciła rację bytu. Zmieniła się struktura kraju. Społeczeństwo polskie jest w stadium dorabiania się. Nastrojów rewolucyjnych u nas nie ma. Niech nas nie zmylą Marsze Niepodległości. To są sposoby rozładowywania frustracji, tak samo jak głosowanie na Janusza Palikota czy Janusza Korwin-Mikkego.