4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 31.01.2015 14:19 Publikacja: 31.01.2015 13:00
Były ambasador Izraela w Polsce jako dziecko ukrywał się w piwnicy budynku ochronki w Borysławiu opodal Lwowa. Przez piwniczne okienko widział wycofywanie się Wehrmachtu. Po jakimś czasie jego rodzina odważyła się wyjść z piwnicy. Do Borysławia wchodzili Sowieci. Jeden z oficerów, który również był Żydem, poczęstował wygłodniałego Weissa gorącą zupą. Izraelski dyplomata skomentował to wydarzenie następująco: „My, jako dzieci, czekaliśmy na Mesjasza. Ja myślałem, że to czas Mesjasza, że Mesjasz się objawił właśnie w mundurach armii radzieckiej".
Z bolesnym ludzkim doświadczeniem się nie polemizuje. Czymś zupełnie zrozumiałym jest, że dziewięcioletni Weiss po koszmarze, przez który przeszedł, dostrzegł w czerwonoarmiście zbawiciela. Nie można jednak przemilczeć tego, że na takich sytuacjach żerowała sowiecka „teologia polityczna".
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas