Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Parada Równości, Warszawa, czerwiec 2011. „Żądamy wprowadzenia pełnej równości małżeńskiej z prawem do adopcji” – jest o co walczyć
Piętnasty już przemarsz – ukoronowanie ciągnących się przez dwa tygodnie wydarzeń: debat, warsztatów, konferencji, konkursów i spotkań – zaplanowano w sobotę 13 czerwca. Trasy mogą pozazdrościć inne demonstracje w stolicy: start wyznaczono pod Sejmem na Wiejskiej, potem plac Trzech Krzyży, Aleje Jerozolimskie, Emilii Plater i Świętokrzyska, by – po przecięciu Marszałkowskiej – dojść do Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia, minąć plac Zamkowy, wreszcie Senatorską dotrzeć do placu Bankowego.
I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili: ponoć na prośbę ludzi zmieniono marszrutę, by przejść także koło tęczy na placu Zbawiciela! Władze Warszawy nie mają nic przeciwko, ostatnim prezydentem zakazującym w mieście afirmacji homoseksualności był Lech Kaczyński. Znamienne, że już po jego śmierci, w lipcu 2010 roku, zamiast Parady Równości odbyła się komercyjna manifestacja Europride, a „płatny charakter tej imprezy oraz niejawne finanse (stanowiły tajemnicę handlową firmy organizującej) wywołały krytykę środowiska".
Tegorocznym hasłem parady są „Równe prawa – wspólna sprawa", co stanowi streszczenie 12 postulatów dotyczących m.in. obrony mniejszości etnicznych, religijnych, narodowych, osób niepełnosprawnych czy zwierząt, do tego uwolnienia przestrzeni miejskich i wprowadzenia do szkół zajęć z etyki (chociaż już tam są, co dowodzi lekkiego oderwania lobbystów od rzeczywistości). Dodano wiele didaskaliów, by wybrzmiało to najważniejsze: walka o prawa osób LGBTQ. Dobitnie mówi o tym zresztą postulat numer cztery: „Żądamy wprowadzenia pełnej równości małżeńskiej z prawem do adopcji z wszystkimi wynikającymi z tego prawami i obowiązkami". Wszak serce w logo parady nie zawiera symbolu pieska ani kotka, lecz właśnie homoseksualną tęczę, którą tak cenią sobie spacerowicze po stolicy.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: